Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Emma Hayes odrzuciła ofertę męskiego klubu. "To zniewaga. Świat musi się obudzić"

Emma Hayes, trenerka Chelsea, mogła zostać pierwszą kobietą, która poprowadziłaby męski zespół na profesjonalnym poziomie. Angielka tę możliwość zdecydowanie jednak odrzuciła. - To zniewaga, że kobiecy futbol uważany jest za niższy poziom - stwierdziła.

Emma Hayes jest jedną z najlepszych trenerek na świecie. Angielka, która prowadzi Chelsea od 2012 roku, w grudniu nominowana była do nagrody "FIFA The Best" dla najlepszego trenera kobiecej drużyny na świecie. Na grali, w trakcie której nagrodę dla najlepszego piłkarza świata odebrał Robert Lewandowski, triumfowała jednak selekcjonerka reprezentacji Holandii Sarina Wiegman.

Zobacz wideo Paulo Sousa cytuje Jana Pawła II na pierwszej konferencji

Za kadencji Hayes kobieca drużyna Chelsea zdobyła między innymi trzy mistrzostwa Anglii i dwa krajowe puchary. W tym sezonie londynki zmierzają po kolejne mistrzostwo, prowadząc w tabeli mimo jednego zaległego meczu do rozegrania. Chelsea jest niepokonana od 33 meczów ligowych, co jest rekordem w kobiecej FA Super League. 

Roman Abramowicz chce, by Chelsea panowała nie tylko w kraju, ale też rzuciła wyzwanie Lyonowi, który wygrał pięć ostatnich edycji kobiecej Ligi Mistrzów. To dlatego w ostatnim czasie do zespołu doszły takie gwiazdy jak Pernille Harder, Melanie Leupolz czy Sam Kerr.

"Zniewaga dla kobiet"

W ostatnich dniach Hayes łączona była z objęciem męskiej drużyny A.F.C. Wimbledon, która zajmuje trzecie miejsce od końca w League One, czyli na trzecim poziomie rozgrywkowym w Anglii. Po sobotniej porażce 0:2 z MK Dons pracę w klubie stracił dotychczasowy szkoleniowiec Glyn Hodges i wśród potencjalnych następców wymieniano właśnie Hayes, która mogłaby zostać pierwszą kobietą prowadzącą męski zespół na profesjonalnym poziomie w Anglii.

Bramka Miroslava StochaHitowy transfer! Dlaczego Miroslav Stoch zagra w Polsce? "Musiałem go ukarać dla jego dobra"

Brytyjskie media pisały, że dla Hayes byłaby to szansa sprawdzenia się na innym poziomie. Na wtorkowej konferencji prasowej trenerka Chelsea stanowczo odniosła się do plotek i odrzuciła możliwość pracy w klubie z League One. - Poświęcenie, zaangażowanie i jakość, jaką reprezentują zawodniczki, jest fantastyczna. To dla nich zniewaga, że kobiecy futbol uważany jest za niższy poziom - powiedziała Hayes.

- Fran Kirby, Pernille Harder, Beth England, Magda Eriksson, Millie Bright, Maren Mjelde, chcecie, bym wymieniała dalej? To piłkarki o najwyższych umiejętnościach i kobiecy futbol na pewno nie jest niżej od czegokolwiek - dodała.

- Jestem trenerką Chelsea i mam możliwość pracy na najwyższym, światowym poziomie. Spędziłam tu już dziewięć lat i mam zamiar to kontynuować. Nie mam zamiaru przenosić się do Wimbledonu - stwierdziła Hayes.

"Piłka nożna musi się zmienić"

Angielka wypowiedziała się też na temat równości w świecie piłki nożnej. - Muszę to powiedzieć: kiedy futbol będzie gotowy do szanowania różnorodności etnicznej, a kobiety dostaną szansę w męskim świecie piłki nożnej, to będzie to krok naprzód. Tu nie chodzi tylko o mnie i Wimbledon. Musimy rozmawiać na temat kreowania szans, by w tej męskiej grze nie ograniczały się one tylko dla tych na uprzywilejowanych pozycjach - powiedziała Hayes.

Francuz chce zagrać w reprezentacji Polski. Francuz chce zagrać w reprezentacji Polski. "Języka nauczę się po powołaniu"

- Nie rozumiem, dlaczego piłka nożna kobiet postrzegana jest jako coś gorszego w porównaniu do męskiej. Świat futbolu musi się obudzić. To, że kobiety także uprawiają piłkę nożną, niczego nie ujmuje tej dyscyplinie.

- Świat futbolu musi zacząć żyć zgodnie ze swoimi słowami i obietnicami, dając szansę różnym ludziom niezależnie od płci, koloru skóry czy wyznania. Najwięksi muszą być gotowi do dawania szansy mniej uprzywilejowanym. Trener z Afryki, Azji czy kobieta w roli trenera męskiej drużyny nie powinny stanowić wyjątku, a być normalnym, codziennym tematem. O ich możliwościach powinny decydować jedynie umiejętności.

Antonio Conte przejechał się po Interze. Antonio Conte przejechał się po Interze. "Projekt się zatrzymał"

- Piłka nożna musi się zmienić, a słowa muszą zamienić się w czyny. Jest na to nadzieja. Jeśli spojrzymy na czołowe firmy i organizacje w różnych środowiskach, to zauważymy, że odpowiednia równowaga jest jednoznaczna z sukcesem - zakończyła Hayes.