Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Transfer Odegaarda obnażył słabość Zidane'a. Kibice mogą się zapytać: gdzie jest sens?

Czy polityka kadrowa Realu w ostatnich lat jest pozbawiona sensu? Tak mogą myśleć kibice ekipy z Madrytu, która ściąga najzdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia na świecie tylko po to, aby ich sadzać na ławce. Kolejną ofiarą Zidane'a stał się Martin Odegaard.

Młody Norweg wrócił do Realu Madryt latem 2020, gdy klub zdecydował się skrócić jego dwuletnie wypożyczenie do Realu Sociedad. Zaledwie po pół roku Ødegaard jest zdecydowany na kolejne wypożyczenie. Najgłośniej w tym kontekście mówi się o dwóch klubach - Sociedad oraz Arsenalu. Jednak wydaje się, że na dzisiaj jest mu bliżej do Premier League.

"Ødegaard na 90 procent w Arsenalu"

Lista piłkarzy, których słynny Zizou ma na sumieniu jest coraz dłuższa. Marcos Llorente został oddany do rywala zza miedzy. Zawodnik, który na Bernabeu był ustawiany na pozycji defensywnego pomocnika, w Atletico świetnie spisuje się jako ofensywny zawodnik. Odstrzelony bez żalu został również Achraf Hakimi, który po świetnym sezonie trafił w barwach Borussi Dortmund trafił do Interu. Zidane dość łatwo zrezygnował także z Reguilona, z czego skorzystał Jose Mourinho, ściągając go do Tottenhamu. Aż w końcu na wypożyczenie do Arsenalu odesłano Daniego Ceballosa. Wszystko na to wskazuje, ze to jego drogą podąży Norweg.

Milik w Olympique MarsyliaFrancuzi porównali Arkadiusza Milika do słynnej laleczki. "Nie, nie, nie"

- Wypożyczenie Martina Ødegaarda jest dogadane w 90 procentach i wygląda to dobrze dla Arsenalu. Są jeszcze szczegóły, które wymagają dopracowania, więc nie jest to ani sfinalizowane, ani na takim etapie, że Martin jest w drodze do Londynu - napisał na Twitterze David Ornstein z The Athletic.

Ødegaard nie trenował w czwartek z pierwszym zespołem. Były zawodnik m.in Ajaksu Amsterdam, był w ośrodku klubowym, ale ćwiczył na siłowni. Na piątkowym treningu również zabrakło pomocnika Realu. Jednym z powodów może być transfer, ale z drugiej strony "MARCA" informuje o problemach z kolanem Norwega. Wody w usta nabrał również David Bettoni, asystent Zinedine'a Zidane'a, który był obecny na konferencji prasowej przed sobotnim spotkaniem z Deportivo Alaves (Zidane ma koronawirusa). - Odejście Ødegaarda? Nie znam zbyt dobrze tej sytuacji jako drugi trener, dlatego nie mogę zbyt wiele o tym powiedzieć. Martin jest ważnym zawodnikiem w naszej kadrze i zobaczymy w następnych dniach jak to się potoczy.

Zbigniew Boniek i Paulo SousaSytuacja wewnątrz kadry nie jest najlepsza. Sousa musi szybko naprawić błędy Brzęczka

Dlaczego Ødegaard nie gra?

Sytuacja Martina nie jest dobra. Co prawda, na początku sezonu Zidane stawiał na 22-latka, ale od czasu przegranego meczu 0:2 z Szachtarem Donieck pod koniec listopada, Norweg nie powąchał nawet murawy. Żaden pomocnik Realu Madryt nie zagrał mniejszej liczby minut niż Ødegaard. Nawet Isco w tym aspekcie jest lepszy. Nie wiadomo co jest tego powodem, gdyż Zidane w mediach wypowiadał się o swoim graczu tylko w pozytywnych słowach. Prawdopodobnie Norweg nie spełniał wymagań na treningach, dlatego francuski trener wolał wpuścić na boisko pozostałych graczy.

Jest to zatrważające, biorąc pod uwagę kilka istotnych faktów.  Ødegaard w zeszłym sezonie Primera Division był uważany za jednego z lepszych piłkarzy w lidze, dlatego Zidane zdecydował, że zawodnik wróci do Realu rok wcześniej niż było to zagwarantowane w umowie z Realem Sociedad. W tym momencie rodzi się pytanie: "Dlaczego?". Norweg również w jakiejś części jest winny tej sytuacji. Otrzymał swoje szanse, ale w zaledwie trzech ligowych meczach nie zdołał strzelić ani jednego gola, nie wykreował żadnej niebezpiecznej sytuacji i nie przedryblował nikogo. Wydaje się jednak, że Zidane nie dał mu wystarczającej liczby minut, co wydawało się logiczne po skróceniu wypożyczenia.

- Niech pracuje dalej. Jest ukochanym zawodnikiem i na pewno odniesie tu sukces. Nie grał za dużo, ale musi ciężko pracować. Na pewno dostanie swoje minuty. Jest naszym zabezpieczeniem. To jest specyficzny moment. W sezonie dzieją się różne rzeczy, ale mam nadzieję, że nasi zawodnicy będą zdrowi - mówił Zidane przed nieudanym dla Realu Superpucharem Hiszpanii.

Brzęczek i BoniekJerzy Brzęczek rozważał dymisję już wcześniej?! Nie podobała mu się ingerencja Bońka

Zidane nie liczył także na Jovicia

Brak gry Ødegaarda wydaje się również dziwny z tego względu, że w talii Francuza brakuje w tej chwili graczy, którzy nadaliby grze jego zespołu dynamiki i nieprzewidywalności. W tej chwili jedynym takim zawodnikiem jest Luka Modrić, który jednak z racji swojego wieku nie może w każdym meczu grać pełnych 90 minut. Teoretycznie takim energicznym piłkarzem jest także Isco. Jednak reprezentant Hiszpanii robi dużo wiatru w środku pola, z którego zazwyczaj niewiele wynika. Odzyskanie Norwega byłoby bardzo pomocne w tej kwestii.

Ødegaard to nie jedyny młody piłkarz w tym oknie, który postanowił szukać gry poza Madrytem. Wcześniej szlak przetarł Luka Jović, który został wypożyczony do Eintrachtu Frankfurt. To właśnie z tego klubu został sprzedany do Realu. Zidane pod nieobecność Rodrygo wolał stawiać na innych zawodników - wracającego ostatnio do formy Marco Asensio czy Mariano. Na boisku w pucharowym meczu z Alcoyano zameldował się również Brazylijczyk Vinicius, ale trudno powiedzieć, że ten mecz był udany dla kogokolwiek z kadry mistrzów Hiszpanii.

Boniek i TajnerZaskakujące słowa Bońka. Co na to Tajner? "Absolutnie niezrozumiała sytuacja"