Rio Ferdinand grał pijany w Premier League. "Myślałem, żeby tylko nie wpuścił mnie na boisko"

Reprezentant Anglii ujawnił, że na początku swojej kariery wszedł na boisko, będąc pod wpływem alkoholu. "Zostałem włączony do składu. Gdy siedziałem na ławce, myślałem, żeby tylko trener nie wpuścił mnie na boisko. Wypiłem trzy brandy i colę. Nie mogłem po tym wejść na boisko i zademonstrować swoje umiejętności.

Cała sytuacja miała miejsce za czasów gry Rio Ferdinanda w West Hamie w sezonie 1996/97. Wtedy siedemnastoletni zawodnik nie znalazł się w kadrze meczowej na to spotkanie. To spowodowało, że postanowił pójść do baru i napić się alkoholu.

Zobacz wideo "Zamieszanie przed TCS mogło mieć pozytywny wpływ na polskich skoczków"

"Myślałem, żeby tylko trener nie wpuścił mnie na boisko"

Wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby nie jedno wydarzenie. Paulo Futre obraził się i postanowił opuścić stadion jeszcze przed rozpoczęciem meczu. Zawodnikowi sprowadzonemu z AC Milan nie spodobało się, że nie dostał koszulki z preferowanym przez niego numerem 10. To właśnie w jego miejsce awaryjnie wskoczył Rio Ferdinand. - Paulo Futre wyszedł, bo nie miał numeru 10 na koszulce. Spojrzał na numer, zauważył to i opuścił szatnię. Harry Redknapp powiedział wtedy, że zostanie to rozwiązane w przyszłym tygodniu. Jednak Paulo wsiadł do taksówki i pojechał do domu. Opuścił Highbury przed kopnięciem piłki.

Halvor Egner GranerudDziennikarz broni Graneruda. "Powinniśmy go oklaskiwać, a nie obwiniać"

- Grałem wtedy w West Hamie, nie przebrałem się i poszedłem do baru. Wypiłem trzy brandy i colę - mówił w podcaście The Mo Gilligan piłkarz. - Potem przyszedł człowiek ze sztabu trenerskiego i powiedział: "Musisz się przebrać", a miałem wtedy w swojej dłoni brandy z colą. Pomyślałem wtedy: "Wypiłem trzy brandy i colę, a teraz muszę iść zagrać na Highbury. Co się dzieje?".

10.10.2020, Paryż, Iga Świątek w zwycięskim finale turnieju Rolanda GarrosaAgnieszka Radwańska wraca do tenisa! Zostanie ekspertką w Canal+

- To był mój pierwszy występ na Highbury. Miałem 17-18 lat. Zszedłem na dół, ktoś mnie zapytał, czy wszystko jest w porządku. Odpowiedziałem, że tak, jak najbardziej. Zostałem włączony do składu. Gdy siedziałem na ławce, myślałem, żeby tylko trener nie wpuścił mnie na boisko. Wypiłem trzy brandy i colę. Nie mogłem po tym wejść na boisko i zademonstrować swoich umiejętności. Zagrałem 15 minut - zdradził Rio Ferdinand.

Cztery lata później Ferdinand dołączył do Leeds United, a w 2002 roku został piłkarzem Manchesteru United, który kupił go za 30 milionów funtów, co wtedy było rekordową kwotą wydaną na obrońcę.

Media: Ramos odrzucił ofertę Realu. Media: Ramos odrzucił ofertę Realu. "Zrobią wielką drużynę ze mną i Messim"

Więcej o: