Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Padł pomysł przerwania Premier League. "Możemy zrobić tylko jedną właściwą rzecz". Władze ligi nie chcą do tego dopuścić

Koronawirus i jego nowa mutacja wciąż nie daje spokoju Anglikom i sportowcom grającym na Wyspach. Trenerzy Premier League apelują o przerwanie rozgrywek, ale władze ligi nie chcą o tym słyszeć. Politycy także twierdzą, że zawodowy sport wciąż będzie się odbywał.

Ponad dwa miliony zakażonych i co najmniej 72 tysiące śmiertelnych ofiar - tak prezentuje się bilans koronawirusa w Anglii. Problem w tym, że tamtejsi naukowcy alarmują o nowej mutacji wirusa, który jest jeszcze groźniejszy. Pandemia coraz bardziej psuje także plany władzom Premier League. Od marca liga przełożyła już 31 spotkań! Nie chodzi tylko o liczbę zakażonych zawodników, jak w Manchesterze City, gdzie pauzuje z powodu wirusa m.in. Kyle Walker czy Gabriel Jesus. Niedawno Newcastle nie mogło zagrać z Aston Villą, bo Sroki nie były w stanie - przez rządowe ograniczenia - dojechać na Villa Park. Ale Premier League to i tak pikuś, przy tym co się dzieje w niższych ligach. League One (trzeci poziom rozgrywkowy), biorąc pod uwagę tylko sezon 20/21, odwołało już 29 spotkań (PL tylko dwa). 

Raul BobadillaRaul Bobadilla tak świętował, że pokazał za dużo. "Mam nadzieję, że żona nie widziała"

Zobacz wideo "Odłóżmy na bok liczby i gabloty. To jest najlepszy piłkarz na świecie" [SEKCJA PIŁKARSKA #75]

Problem w tym, że kalendarz piłkarski jest przepełniony i trudno w nim znaleźć nowe terminy, by przekładać mecze. Regulamin Premier League mówi, że jeśli obie drużyny mogą powołać co najmniej 14 piłkarzy, to spotkanie powinno się odbyć. Ale władze ligi bały się rozpowszechnienia wirusa, więc i tak przełożyły spotkania.

Gwałtowny wzrost infekcji w Wielkiej Brytanii skłonił Premier League do ponownego wprowadzenia dwóch testów tygodniowo dla wszystkich klubów. Przedstawiciele ligi twierdzą, że niskie liczby zakażonych wśród sportowców są dowodem na to, że ich program testów jest skuteczny.

Coraz częściej spekuluje się jednak, że władze ligi chcą przerwać rozgrywki na dwa lub trzy tygodnie. Apelował o to nawet Sam Allardyce. - Bardzo martwię się o siebie i ogólnie o futbol. Bezpieczeństwo wszystkich jest ważniejsze niż cokolwiek innego. Kiedy słucham o tym, że nowy szczep wirusa rozprzestrzenia się szybciej, uważam, że możemy zrobić tylko jedną właściwą rzecz - mówi trener WBA.

- Liczba zakażeń w całym kraju rośnie i nie jesteśmy wyjątkiem. Niektórych rzeczy nie da się uniknąć. Trzeba usiąść, pogadać i zastanowić się, czy przerwa poprawi tę sytuację - przekonuje Nuno Espirito Santo z Wolverhampton.

Guti w Realu MadrytOto przyszły trener Realu Madryt? Takich piłkarzy kibice na Bernabeu zawsze kochali

Przerwanie ligi? Raczej nierealne

Jednak "The Athletic" twierdzi, że przerwanie ligi to ostateczność i władze Premier League za wszelką cenę nie chce przerywać rozgrywek. Tego samego zdania jest także Oliver Dowden, sekretarz stanu do spraw kultury, mediów i sportu, który w zeszłym tygodniu zapewniał, że profesjonalny sport nie zostanie przerwany z powodu pandemii.

"The Atheletic" dodaje, że władze ligi opracowały również plan, który zakłada rozgrywanie meczów na neutralnych obiektach, w przypadku: gdyby jakiś zespół nie mógł grać na swoim obiekcie. Przedłużenie sezon, który ma się zakończyć 23 maja, byłoby bardzo skomplikowane, bo już 11 czerwca ma ruszyć Euro 2021.

Zmarł Maxim Tsigalko, kultowy piłkarz z CM 01/02Dla świata był legendą, ale sam o tym nie wiedział. Tajemnicza śmierć piłkarza