Szirokow brał udział w Moscow Celebrity Cup - amatorskim turnieju charytatywnym i zdenerwowała go decyzja sędziego Nikity Danczenko, który po jednym z fauli pokazał mu czerwoną kartkę. Były kapitan reprezentacji Rosji szybko podbiegł do arbitra i go zaatakował. Najpierw uderzył Danczenkę w twarz, a gdy ten upadł na murawę Szirokow jeszcze go kopnął.
Szybko otoczyli ich inni zawodnicy, którzy odciągnęli piłkarza od sędziego, a Danczence potrzebna była pomoc medyczna - trafił do szpitala, gdzie założono mu parę szwów przy lewym oku. Sędzia spędził w szpitalu aż trzy tygodnie.
Szirokowowi groziło oskarżenie o usiłowanie zabójstwa, ale ostatecznie 39-latka oskarżono o zamierzone wyrządzenie krzywdy na zdrowiu, za co groziły prace społeczne i wyroki więzienia w zawieszeniu.
Teraz zapadł już wyrok, zgodnie z którym sąd w Moskwie skazał byłego zawodnika na 100 godzin prac społecznych. Rosjanin uniknie zatem kary więzienia.
Szirokow zagrał w barwach reprezentacji Rosji 57 meczów, przez pewien czas był jej kapitanem. Poza tym obrońca grał także dla Zenitu Sankt Peterburg, CSKA czy Spartaka Moskwa. Karierę zakończył cztery lata temu, teraz grał już tylko amatorsko.