70-latek trafił do szpitala 4 listopada po zakażeniu koronawirusem. Na skutek powikłań stracił obie nogi. - Zabrali nawet nogę, którą strzeliłem przeciwko Borussii Moenchengladbach - powiedział Bellugi, nawiązując do meczu jego Interu z niemieckim zespołem w Pucharze Europy w listopadzie 1971 roku, kiedy zdobył jedyną bramkę w swojej karierze.
- Kiedy trafiłem do szpitala? 4 listopada. Następnego dnia przeszedłem pilną operację. Miałem zapalenie płuc wywołane przez COVID, ale nie tylko. Moje nogi były tak czarne, że po dotknięciu skóry miałem wrażenie, że dymią. Nawet lekarze byli w szoku - wyznał Bellugi w "La Gazzetta dello Sport".
- Pomyślałem: nie, wystarczy! Anastasi, Prati, Corso, a potem Maradona i Paolo Rossi… Nie mogę szybko zakończyć tego kiepskiego roku - dodał Bellugi.
Bellugi zdradził, że planuje zakupić protezy, dzięki którym będzie mógł prowadzić normalne życie. - Będę nosić protezy jak Pistorius. Będę mógł cię dogonić na korytarzu w studiu telewizyjnym - powiedział Bellugi na łamach portalu altropensiero.net w rozmowie z dziennikarzem Luką Serafinim.
- Przeglądam katalog protez, chcę mieć takie jak Pistorius! I myślę o samochodzie, którym będę mógł prowadzić bez nóg. Czy wiesz, że istnieje również proteza z czujnikami? To tak, jakbyś miał stopę. Nigdy nie zaakceptowałbym bycia wyprzedzanym przez kogoś na ulicy - dodał Bellugi podczas rozmowy z dziennikarzem Maurizio Crosettim na "Repubblica".
Bellugi występował na pozycji obrońcy. Włoch był uczestnikiem mistrzostwa świata w 1974 (Włosi odpadli po fazie grupowej, gdzie w decydującym meczu przegrali z Polską 1:2) i 1978 roku (4. miejsce na mundialu). Podczas kariery piłkarskiej bronił barw Interu, z którym wywalczył mistrzostwo w 1971 roku, a także Bolonii, Napoli i Pistoiese w latach 60' i 70' XX wieku. W reprezentacji Włoch zagrał 32 razy. Obecnie występuje w telewizji jako ekspert i komentator.