Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

10 miesięcy przerwy nie załamało Krystiana Bielika. Jest najlepszy w zespole. "Kluczowa postać"

Krystian Bielik wrócił do podstawowego składu Derby County po ciężkiej kontuzji i choć na razie zagrał tylko sześć meczów, to jego trenerzy i lokalne media są zachwycone jego formą. - Rola Bielika rośnie z każdym meczem. Zdecydowanie był kluczem do poprawy wyników drużyny w lidze - mówi Steve Nicholson z "Derby Telegraph".

284 - tyle dni trwała przerwa Krystiana Bielika, który w połowie stycznia zerwał więzadła krzyżowe. 22-latek kontuzji doznał w styczniu w meczu drużyny Derby County do lat 23 z rówieśnikami z Tottenhamu. Do gry wrócił także w zespole rezerw. Było to pod koniec października, kiedy Derby pokonało Southampton (3:1).

Zobacz wideo Krystian Bielik o kulisach odejścia z Arsenalu: Emery nie wiedział, jakiego ma piłkarza

"Zaliczył kilka mądrych odbiorów i przechwytów. Po dziewięciu miesiącach przerwy to obiecujący początek" - o występie zawodnika pisał Ryan Conway z "The Athletic".

Forma Bielika wystrzeliła bardzo szybko. Dziś Polak ma za sobą sześć występów w pierwszej drużynie, wszystkie od pierwszej do ostatniej minuty. Bielik nie tylko wrócił do podstawowego składu zespołu Wayne'a Rooneya, ale jest też najlepszym piłkarzem Derby w ostatnich tygodniach, a nad jego dyspozycją rozpływają się lokalne media.

Kontuzje, których nie brakowało

- Kiedy upadłem na murawę, nie widziałem, co się dzieje. Wszystko mi się zawaliło. To był przecież mecz drużyny do lat 23, a ja zagrałem w nim, żeby utrzymać kondycję, bo taki był plan sztabu trenerskiego. A więc jesteś seniorem, występujesz na co dzień w pierwszej drużynie, jesteś jej ważnym punktem i nagle wchodzisz na mecz drużyny do lat 23 i przytrafia ci się taka kontuzja. Człowiek w takim momencie wybucha - tak moment doznania kontuzji wspominał Bielik w rozmowie z portalem sport.tvp.pl.

Dla trzykrotnego reprezentanta Polski to był kolejny, potężny cios. Kolejny, bo przez różne kontuzje, Bielik niemal w całości stracił sezon 2017/18. Latem 2017 roku, gdy wrócił do Arsenalu z wypożyczenia do Birmingham i był blisko kolejnego wypożyczenia, także w meczu drużyn do lat 23, doznał kontuzji barku. Konieczna była operacja, przez którą piłkarz stracił cztery miesiące.

Po wyleczeniu barku pojawiły się kolejne problemy. Tym razem z kolanem i mięśniem dwugłowym uda. Chociaż Bielik nie był w pełni gotowy do gry, to zimą został wypożyczony do Walsall. Tam po zaledwie pięciu dniach zerwał wcześniej rehabilitowany mięsień dwugłowy uda, co oznaczało koniec sezonu.

Napoli zostanie bez trenera? Gennaro Gattuso nie dogadał się z klubemNapoli zostanie bez trenera? Gennaro Gattuso nie dogadał się z klubem

22-latek odżył na rocznym wypożyczeniu w Charltonie, gdzie grając w League One, zapracował na transfer do grającego ligę wyżej Derby County, którego celem była walka o awans do Premier League. Bielik od razu wywalczył sobie miejsce w składzie i gdy wydawało się, że jego pozycja nie tylko w klubie, ale też reprezentacji Polski rośnie, przydarzyła mu się kolejna kontuzja. Tym razem najcięższa w karierze.

Rooney widzi w nim pomocnika

31 października Bielik po raz pierwszy od 306 dni znalazł się w kadrze meczowej pierwszej drużyny. Chociaż ligowy mecz z Bournemouth Polak przesiedział jeszcze na ławce rezerwowych, to dwa dni później kolejny raz wystąpił w rezerwach. Tym razem w spotkaniu z West Hamem (3:2), w którym miał asystę.

"Jeszcze lepszy występ niż ten z Southampton. Zagrał kilka dobrych piłek do przodu, bardzo dobrze ustawiając się w defensywie. Poza jedną stratą bezbłędny" - pisał po meczu Conway.

Nagroda za dobre występy w drużynie młodzieżowej przyszła 7 listopada. To wtedy Bielik zagrał od pierwszej minuty w lidze przeciwko Barnsley. Polakowi, tak samo jak całej drużynie, mecz szczególnie nie wyszedł i zakończył się porażką 0:2. Bielik zagrał w nim na pozycji środkowego obrońcy w ustawieniu 3-4-3.

Chociaż przed kontuzją 22-latek grywał na tej pozycji, to za kadencji zwolnionego w połowie listopada Pillipa Cocu, najczęściej występował jako defensywny pomocnik. W tej roli widzi go też Rooney, który zastąpił Holendra i poprowadził Derby w sześciu ostatnich meczach, nie przegrywając ani jednego. 

- Nie widzę w nim obrońcy. Dopóki będę prowadził zespół, będzie grał w środku pola - mówił były reprezentant Anglii. - Bielik z każdym meczem jest coraz lepszy. Rozmawiałem z nim kilka tygodni temu i poprosiłem go o poprawienie pewnych elementów w grze. Spełnił tę prośbę i od razu widzimy korzyści. On będzie coraz lepszy - dodał przed meczem z Rotheram United, który miał odbyć się w sobotę. Miał, ale został przełożony, bo rywale Derby County zgłosili zakażenia koronawirusem w zespole.

Najlepszy w Derby County

Liczby Bielika za kadencji Rooneya robią wrażenie. W roli defensywnego pomocnika Bielik podaje średnio 58 razy na mecz ze średnią skutecznością 84 procent. Żaden inny piłkarz Derby County nie ma tak dobrej statystyki. Bielik jest też w czołówce zespołu pod względem skuteczności długich podań, przechwytów oraz odbiorów.

Dobrze wyglądają też toczone przez niego pojedynki w drugiej linii. W tych na ziemi Polak ma 61-procentową skuteczność, a w tych w powietrzu aż 74 procent. Co najciekawsze, według średniej not wystawianych przez statystyczny portal Sofascore.com, Bielik jest najwyżej ocenianym piłkarzem Derby County.

"Ciekawy taktyczny manewr Rooneya. Bielik i Matthew Clarke wymieniali się przy rozgrywaniu piłki. Jeśli Clarke miał więcej miejsca, atakował bramkę przeciwnika, a Bielik go ubezpieczał. Czasami Bielik schodził głębiej, wyprowadzając piłkę. Pomocnicy Coventry nie wiedzieli, kogo atakować" - pisał Conway po meczu, w którym Polak wrócił na pozycję defensywnego pomocnika. "Był wspaniały. Nie bał się trudnych pojedynków i zawsze był we właściwym miejscu w obronie" - dodał.

"Otwiera nowe możliwości"

Przed meczem ze Stoke City (12 grudnia - red.) Bielika chwalił też asystent Rooneya, Liam Rosenior. - Jego rosnąca forma nie jest dla nas zaskoczeniem. Gdy go sprowadzaliśmy, wiązaliśmy z nim bardzo duże nadzieje. Bardzo łatwo byłoby wrzucić go do składu tuż po fatalnej kontuzji, ale wiedzieliśmy, że musimy chwilę poczekać, by wydobyć z niego wszystko, co najlepsze z korzyścią dla niego i drużyny - mówił.

Szczególnie efektownie pomocnik wypadł jednak w ostatnim meczu Derby ze Swansea (2:0), kiedy został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. - To był występ na najwyższym poziomie. Pokazał, jak dobrym piłkarzem jest - chwalił Polaka Rooney.

- W ostatnich meczach Bielik był najważniejszą postacią w pomocy Derby. On ma wszystko, by stać się liderem w najbliższym czasie. Bielik jest silny, mobilny, ale też opanowany i pewny siebie. Kiedy nadarza mu się okazja, nie boi się zaatakować z piłką przy nodze, otwierając drużynie nowe możliwości w ataku - mówi Steve Nicholson z "Derby Telegraph".

- Chociaż Bielik nie grał przez 10 miesięcy, to rośnie z każdym meczem. Zdecydowanie był kluczem do poprawy wyników drużyny w lidze - dodaje. W pięciu meczach od powrotu Bielika do pomocy Derby zanotowało dwa zwycięstwa i trzy remisy. Wcześniej drużyna przegrała aż dziewięć z 14 spotkań, wygrywając raptem raz.

Przypomina się Brzęczkowi

Rosnąca forma Bielika cieszy nie tylko samego zawodnika, Rooneya, ale pewnie też Jerzego Brzęczka. Chociaż w ostatnich meczach reprezentacji Polski nieźle spisywał się debiutujący w niej Jakub Moder, to powrót pomocnika Derby na pewno jest dobrą wiadomością dla naszego selekcjonera. 

Policja (zdjęcie ilustracyjne)Michał Żewłakow spowodował wypadek pod wpływem alkoholu. Miał 1,6 promila

W eliminacjach do mistrzostw Europy Bielik zagrał po 90 minut w meczach z Austrią (0:0) w Warszawie i Izraelem (2:1) w Jerozolimie, a w Lublanie przeciwko Słoweńcom (0:2) wszedł w 70. minucie. Przed zerwaniem więzadeł Bielik dawał kadrze coraz więcej i nie można było wykluczyć, że gdyby mistrzostwa Europy odbyły się zgodnie z planem, Brzęczek znalazłby dla niego miejsce w podstawowej jedenastce reprezentacji Polski.

Koronawirus sprawił, że mistrzostwa Bielikowi nie przepadły. Jego dyspozycja wskazuje, że podobnie może być z miejscem w reprezentacji. 

Więcej o: