FK Bodo/Glimt historycznym, bo pierwszym w ponad 100-letniej historii tego klubu, mistrzem Norwegii zostało już na pięć kolejek przed końcem sezonu. Ale śrubowało jeszcze jeden historyczny wynik. Chciało zostać pierwszą drużyną w kraju, która w najwyższej klasie rozgrywkowej dobije do stu zdobytych bramek. I dobiła. W środę, w meczu z Haugesund, wygranym 4:0.
Setną bramkę w tym sezonie dla FK Bodo/Glim zdobył w 87. minucie Kasper Junker, który skończył ten mecz z hat-trickiem, bo trafił też na 1:0 i 3:0. Gola na 2:0 strzelił Philip Zinckernagel. I to właśnie on przede wszystkim jest chwalony w norweskich mediach, bo choć ma w tym sezonie mniej zdobytych bramek niż Junker (19, a Junker - 25), to dołożył do nich aż 20 asyst.
- Zinckernagel na boisku jest kompletny. Nie tylko strzela, ale też genialnie podaje. To zawodnik, który w lidze norweskiej był najlepszy w 2020 roku. I myślę, że większość ludzi się z tym zgadza. Zresztą nie tylko obserwowanie jego, ale też całej drużyny Kjetila Knutsena było w tym sezonie przyjemnością - powiedział w rozmowie z TV2, największą komercyjną stacja telewizyjną w Norwegii, ekspert piłkarski Jesper Mathisen.
FK Bodo/Glim, które w zeszłym roku zdobyło wicemistrzostwo i we wrześniu dzielnie walczyło z Mianem w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy (przegrało 2:3), do końca sezonu pozostał jeszcze jeden mecz - 22 grudnia z Vikingiem Stavanger.
Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a