Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Są wyniki sekcji zwłok Diego Maradony. CNN podało przyczynę śmierci

Znamy wstępne wyniki sekcji zwłok Diego Maradony. Legendarny piłkarz zmarł w środę w wieku 60 lat.

- Przyczyną śmierci był "ostry wtórny obrzęk płuc prowadzący do zaostrzenia przewlekłej niewydolności serca" - informuje CNN. To pierwsze wyniki sekcji zwłok legendarnego Argentyńczyka. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie śmierci Maradony. Wstępnie stwierdziła jednak, że nie znaleziono oznak przestępstwa.

Zobacz wideo Diego Maradona nie żyje:

Żałoba w Argentynie, Neapol we łzach

Ostatnią osobą, która widziała Maradonę żywego, był jego bratanek Jonatan Esposito, we wtorek w godzinach wieczornych, zanim 60-latek udał się spać. O śmierci legendarnego piłkarza poinformowali rodzinę lekarze, którzy następnego dnia mieli podać mu lekarstwa. Ciało Maradony spoczywa w kostnicy szpitala w San Fernando. 

Historyczny wieczór Roberta Lewandowskiego. Ale nie wszyscy są zachwyceniHistoryczny wieczór Roberta Lewandowskiego. Ale nie wszyscy są zachwyceni

60-latek na początku listopada trafił do szpitala. Przeszedł operację wycięcia krwiaka z mózgu. Ostatni był pod stałą opieką lekarską. Miał być mocno poddenerwowany. Na wieść o jego śmierci prezydent Argentyny wprowadził trzydniową żałobę narodową. 

Świat futbolu także pogrążył się w żałobie po śmierci Maradony. Wspominają go najwybitniejsi trenerzy, piłkarze. Żegnają go szczególnie fani Napoli, w którym Argentyńczyk spędził najlepsze lata w karierze klubowej.

Ruka pod Kuusamo. Silny wiatr uniemożliwił rozegranie konkursu skokówTak wygląda sytuacja przed skokami w Ruce! Te zawody od zawsze kojarzone są z wiatrem

- Jako piłkarz był wodzem, jako trener - zabawką w rękach innych. Ale sam bawił się przy tym nieźle. Trenował Leo Messiego podczas mundialu, zarobił miliony - i jeszcze w bonusie lwa - pracując w dziwnych klubach: od Zatoki Perskiej po Brześć. "Brodata czirliderka" - tak nazwał jego trenerską rolę Jerzy Pilch. A jednak to bycie trenerem pozwoliło Maradonie pięknie pożegnać się z Argentyńczykami - napisał Kacper Sosnowski z portalu Sport.pl.