Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Alarm! Wyniki badań dotarły w przerwie meczu. Natychmiastowa zmiana

Do kontrowersyjnej i niebezpiecznej sytuacji doszło podzczas środowego meczu reprezentacji Chorwacji z Turcją (3:3). Chorwaci dopuścili do gry Domagoja Vidę, który przed meczem przechodził testy na obecność koronawirusa. Ich wynik, który do lekarza chorwackiej kadry dotarł dopiero w trakcie spotkania był pozytywny.

Piłkarze reprezentacji Chorwacji pierwsze testy na obecność koronawirusa przeszli w poniedziałek. Wówczas żaden z nich nie był pozytywny. Zgodnie z procedurami w dniu meczu przeprowadzono kolejne badania. Z jakiegoś powodu nie wszystkie dotarły jednak do lekarza chorwackiej kadry jeszcze przed rozpoczęciem spotkania z Turcją.

Zobacz wideo Gikiewicz: Gumny dostaje powołanie, a nie gra. Dlaczego ja mam nie dostać?

Andrij Szewczenko, trener reprezentacji Ukrainy żałuje, że w środowym meczu w reprezentacji Polski nie zagra Robert Lewandowski. Początek meczu na Stadionie Śląskim o godzinie 20.45.
Szewczenko, który spotkał się we wtorek z dziennikarzami na Stadionie Śląskim jest pod wrażeniem potencjału białoczerwonych. Podkreśla, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat wykonaliśmy duży postęp. - To drużyna wspaniałych piłkarzy - komplementuje i żałuje, że z jego drużyną nie zagra Robert Lewandowski. Najlepszy polski piłkarz jest szykowany na mecze z Włochami i Holandią w ramach Ligi Narodów.
Tak ukraińskie media komentują mecz z Polską. "Lewandowski nie był potrzebny"

Domagoj Vida zarażony koronawirusem. Chorwacki piłkarz rozegrał pół meczu z Turcją

Nie wiadomo, jak wielu wyników Chorwaci nie znali przed meczem. Na pewno nie znali jednego. Był nim wynik testu Domagoja Vidy, który środowe spotkanie rozpoczął w pierwszym składzie zespołu Zlatko Dalicia. Piłkarz przebywał na boisku pierwsze 45 minut, ale po zmianie stron już się na nim nie pojawił. Okazało się bowiem, że do chorwackiej kadry dotarły wyniki jego badań. Testy wykazały obecność koronawirusa w organizmie 31-latka, który natychmiast został odizolowany od reszty drużyny.

"Sztab medyczny informację o zakażeniu otrzymał dopiero w trakcie przerwy. Szybko odizolował zawodnika zgodnie z procedurami epidemiologicznymi" - czytamy w oświadczeniu chorwackiej kadry.

W ostatnich tygodniach w mediach pojawiało się wiele opinii dotyczących znikomego ryzyka zarażenia koronawirusem podczas gry w piłkę nożną. Teoretycznie pozostali piłkarze reprezentacji Chorwacji, a także piłkarze z Turcji nie powinni się więc martwić. Stuprocentowej pewności nie mogą jednak mieć. W najbliższych dniach wszyscy zostaną poddani testom.

Mecz Chorwacji z Turcją zakończył się remisem 3:3. Dla Chorwatów gole strzelili Ante Budimir, Mario Pasalić i Josip Brekalo. W reprezentacji Turcji bramki zdobyli Cenk Tosun, Deniz Turuc i Cengiz Under. 

Kto był najbardziej narażony? Hiszpanie boją się o Modricia. Turcy o kilku piłkarzy i trenera

Małe ryzyko zarażenia w trakcie meczu to jedno. Ryzyko zarażenia przed meczem to jednak zupełnie coś innego. Vida podróżował z całą drużyną jednym autokarem, przebywał ze wszystkimi w tym samym hotelu i jadł w tej samej hotelowej restauracji. Wszyscy Chorwaci są więc narażeni. W sieci pojawiło się zdjęcie obrońcy, który przed meczem przechadzał się po stadionie wraz z Luką Modriciem. Pomocnik Realu Madryt jest więc w grupie podwyższonego ryzyka.

O tym, kto miał kontakt z Vidą piszą też tureckie media. Tamtejsi dziennikarze zauważają, że obrońca w tunelu przed meczem witał i przytulał się z kilkoma zawodnikami, a także selekcjonerem tureckiej kadry. Tureccy dziennikarze wyliczają, że Vida przytulał się z piłkarzami, których zna ze wspólnej gry w Besiktasie Stambuł: Canerem Erkinem, Cenkiem Tosunem i Dorukhanem Tokozem. Przytulał się też z trenerem Senolem Gunesem.

Domagoj Vida przed meczem Chorwacji z Turcją. Piłkarz grał z koronawirusemDomagoj Vida przed meczem Chorwacji z Turcją. Piłkarz grał z koronawirusem Screen / besiktas.com.tr

Polska - Ukraina na Stadionie ŚląskimKolejny mecz reprezentacji i znów to samo! Jerzy Brzęczek nie wytrzymał. Szewczenko też