Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tomasz Hajto o transparencie na protestach kobiet: To hejt i podżeganie do agresji i nienawiści

Tomasz Hajto do dzisiaj otrzymuje wulgarne wiadomości ze względu na spowodowanie śmiertelnego wypadku przed 13 laty. - Podczas protestów kobiet ktoś w Radomiu miał transparent: "Wy nie jesteście Hajto, poniesiecie konsekwencje". Myślę, że mocno zaburzona została granica między krytyką, oceną a zwykłym hejtem i podżeganiem do agresji i nienawiści - mówi były reprezentant Polski.

12 listopada do sprzedaży trafi autobiografia Tomasza Hajty "Ostatnie rozdanie". W książce porusza m.in. temat tragicznego wypadku, do którego doszło w lutym 2007 roku w Łodzi. Na przejściu dla pieszych potrącił 74-letnią kobietę, która zginęła na miejscu, a według policji winnym wypadku był Hajto, który nie zachował należytej ostrożności. Były reprezentant Polski został skazany na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery, a do tego zapłacił grzywnę i miał zakaz prowadzenia auta przez rok. - Długo nie mogłem się po tym podnieść psychicznie - byłem zdruzgotany, nie potrafiłem znaleźć sobie miejsca. Nie jestem człowiekiem ze skały, pękłem, nie mogłem się otrząsnąć. Przelatywały mi przez głowę różne myśli, również taka, żeby ze sobą skończyć - mówi o tej sytuacji Hajto w książce.

Zobacz wideo Zlatan Ibrahimović zmarnował kolejnego karnego

Hajto stał się również bohaterem memów, według których nigdy nie poniósł odpowiedzialności za spowodowanie śmiertelnego wypadku. Właśnie ten temat poruszył w rozmowie ze "Sportowymi Faktami". - Jeden z dziennikarzy wypuścił plotkę, że nie poniosłem odpowiedzialności. Tragedie na świecie się zdarzają, wiele osób ma różne sytuacje życiowe. To tragiczne przeżycie... Natomiast, jak mówiłem, zaczęło się to wymykać spod kontroli, dostaję pełno informacji na portalach społecznościowych, jakiś pseudoraper wymyślił piosenkę na mój temat. Mój prawnik działa, niektórzy muszą ponieść konsekwencje. Szczególnie że dostaję informacje od dzieci - mówi Hajto.

- To uderza w moją rodzinę. Kiedy wiadomości zaczęła otrzymywać moja 15-letnia córka, a dwie dziewczynki w szkole zaczęły śpiewać do niej tę piosenkę, postanowiłem, że nie mogę dłużej stać z boku i tego tolerować. Wie pan, jak bardzo bym pana nie lubił, to zawsze patrzę, że ma pan dzieci.

Tomasz Hajto: Dzieciak pisze "czy mógłby pan przejechać moją panią od matematyki"

48-latek do dzisiaj otrzymuje wulgarne wiadomości. - Znowu dostał pan wiadomość, można zobaczyć? "Dlaczego pan jeb… babę na pasach?". Następny: "Dzień dobry, sprawa jest, trzeba pier… starą babę na pasach, mogę podać dane". Podpisał się Szymon, 11 lat. Jest i Martynka, na oko 13-14 lat i wylew wulgaryzmów. Na zdjęciach są dzieci - pyta Marek Wawrzynowski.

- To tragedia. I norma. Dzieciak ma 12, może 14 lat i pisze: "Przepraszam, ale moja pani od matematyki wychodzi jutro ze szkoły o 12.15. Przelałbym panu 100 złotych, bo pan nie poniesie żadnych konsekwencji, czy mógłby pan ją przejechać". Dostaję wiadomości typu: "Ty sk… zabiłeś kobietę, nie poniosłeś konsekwencji", podczas protestów kobiet ktoś w Radomiu miał transparent: "Wy nie jesteście Hajto, poniesiecie konsekwencje". Myślę, że mocno zaburzona została granica między krytyką, oceną a zwykłym hejtem i podżeganiem do agresji i nienawiści.

- Dlatego oddałem sprawy specjalistom. Trzeba przywrócić te granice. W ogóle mam wrażenie, że mamy jakiś nowy narodowy sport, że można napluć na każdego bez żadnych konsekwencji. Bo wiadomo, proces się ciągnie dwa, trzy lata, o ile w ogóle będzie ci się chciało sprawę założyć, bo ten ma znajomego mecenasa i on będzie odraczał sprawy i tak dalej. Tymczasem mamy fakty obudowane pomówieniami. A ja się nie zajmuję plotkami, takimi rzeczami zajmują się leszcze i mendy - odpowiada Hajto.

Tomasz Hajto zakończył karierę w 2010 roku. Grał m.in. w Schalke, Duisburgu, Górniku Zabrze i ŁKS-ie Łódź. W reprezentacji Polski zaliczył 62 występy. Reprezentował nasz kraj m.in. na mistrzostwach świata w Korei i Japonii. Był też trenerem m.in. Jagiellonii Białystok i GKS-u Tychy. Po latach rozpoczął pracę w telewizji w roli eksperta i komentatora Polsatu Sport.

Dyrektor BVB zachwycony zachowaniem Lewandowskiego. Dyrektor BVB zachwycony zachowaniem Lewandowskiego. "Niewielu to potrafi"