Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tomasz Hajto o spowodowaniu śmierci starszej kobiety. "Myślałem, żeby ze sobą skończyć"

12 listopada trafi na rynek autobiografia Tomasza Hajty. Były reprezentant Polski, dziś ekspert telewizyjny, opowiedział m.in. o wypadku, jaki spowodował, w którym zginęła starsza kobieta. - Byłem zdruzgotany - mówi Hajto w książce.

Luty 2007 roku, Łódź. Tomasz Hajto jedzie samochodem, jest trzeźwy. Dojeżdża do przejścia dla pieszych, na którym dochodzi do potrącenia 74-letniej kobiety. Ta zginęła na miejscu. Policja twierdzi, że przyczyną wypadku było niezachowanie ostrożności przez kierowcę. Rok później były reprezentant Polski otrzymał karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery. Do tego zapłacił grzywnę i miał zakaz prowadzenia auta przez rok. 

Tomasz HajtoNiemcy wypominają Tomaszowi Hajcie grzechy z przeszłości. Wymowne pytanie w quizie

Zobacz wideo Tomasz Hajto w "Wilkowicz Sam na Sam": O wszystko musiałem walczyć. My byliśmy najbardziej skorumpowaną piłką w Europie"

Tomasz Hajto wspomina wypadek

Po latach Hajto wraca do tamtej historii w swojej autobiografii. - Długo nie mogłem się po tym podnieść psychicznie - byłem zdruzgotany, nie potrafiłem znaleźć sobie miejsca. Nie jestem człowiekiem ze skały, pękłem, nie mogłem się otrząsnąć. Przelatywały mi przez głowę różne myśli, również taka, żeby ze sobą skończyć - mówi Hajto w książce napisanej wspólnie z Cezarym Kowalskim, dziennikarzem Polsatu Sport. Z kolei w 2004 roku Hajto, będąc zawodnikiem Schalke, został skazany przez sąd w Essen za posiadanie nielegalnych papierosów. Musiał zapłacić grzywnę w wysokości 40 tys. euro.  

Tomasz HajtoWściekły Tomasz Hajto. "Brakuje w klubie takich osób jak ja. Zrobili pośmiewisko"

Tomasz Hajto zakończył karierę w 2010 roku. Grał m.in. w Schalke, Duisburgu, Górniku Zabrze i ŁKS-ie Łódź. W reprezentacji Polski zaliczył 62 występy. Reprezentował nasz kraj m.in. na mistrzostwach świata w Korei i Japonii. Był też trenerem m.in. Jagiellonii Białystok i GKS-u Tychy. Po latach rozpoczął pracę w telewizji w roli eksperta i komentatora Polsatu Sport. Niedawno w programie "Cafe Futbol" na antenie Polsatu Sport wskazał bramkarza, który w przyszłości zastąpi Łukasza Fabiańskiego i Wojciecha Szczęsnego. Jego zdaniem Bartłomiej Drągowski już teraz powinien dostać szansę gry w reprezentacji Polski.