Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nowe informacje ws. zatrzymania Kucharskiego. Nieoficjalnie: grozi mu do 3 lat więzienia

Cezary Kucharski, który we wtorkowy poranek został zatrzymany przez policję, jeszcze tego samego dnia ma usłyszeć zarzuty. Kucharski jest podejrzewany o kierowanie gróźb karalnych w kierunku Roberta Lewandowskim i próbę wymuszenia 20 milionów euro.

Prokuratura Regionalna w Warszawie przekazała, że śledztwo dotyczy kierowania gróźb karalnych wobec wybitnego piłkarza i byłego współpracownika Cezarego Kucharskiego, w celu zmuszenia go do zapłaty 20 milionów euro na rzecz byłego agenta. 

Zobacz wideo Leśnodorski: Lech ma 300 mln zł przewagi nad Legią. Teraz albo nigdy

Kucharski we wtorek ma usłyszeć zarzuty

We wtorkowy poranek doszło do zatrzymania Kucharskiego w jego miejscu zamieszkania, niedaleko Konstancina Jeziornej, a później trwało tam przeszukanie i zabezpieczanie dokumentów, także w miejscu prowadzenia działalności. Cezary Kucharski jeszcze we wtorek ma usłyszeć zarzuty zgodne z przedmiotem postępowania, a potem prokuratura zdecyduje o zastosowaniu odpowiedniego środka zapobiegawczego.  

Z nieoficjalnych informacji stacji TVN24 wynika, że Kucharskiemu mogą zostać postawione zarzuty z artykułu 191 par. 1 kodeksu karnego, który mówi m.in. o "bezprawnej groźbie w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania zaniechania lub znoszenia". Podlega to karze do 3 lat pozbawienia wolności.

W połowie września "Der Spiegel" zaczął informować o konflikcie Roberta Lewandowskiego z Cezarym Kucharskim. Niemcy ujawnili, że do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił pozew Cezarego Kucharskiego przeciw firmie marketingowej RL Management, w której był udziałowcem razem z Robertem Lewandowskim. Zdaniem Kucharskiego Lewandowski nieprawidłowo rozliczał się z dochodów firmy i wykorzystywał firmowe pieniądze do prywatnych celów. Kucharski wypowiedział umowę spółki i domaga się zwrotu tego, co do RL Management wniósł. Wszystkie roszczenia oszacował na 39 mln złotych.

Prawnik Lewandowskiego złożył zawiadomienie

Niemiecki "Die Welt" poinformował niedawno, że 23 października adwokat Roberta Lewandowskiego złożył do prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Tomasz Siemiątkowski miał wysłać do redaktora naczelnego "Der Spiegel" list, w którym informuje o kulisach sporu Lewandowskiego z Cezarym K. Padają w nim słowa o tym, że piłkarz był ponoć szantażowany, a były agent miał chcieć pieniędzy za milczenie w tej sprawie. Ponadto prawnik piłkarza twierdzi, że Cezary Kucharski był w stałym kontakcie z dziennikarzem "Spiegla" Rafaelem Buschmannem. Tym samym, który był odpowiedzialny za udostępnianie tzw. "Football Leaks" na łamach dziennika. To on wraz z Michaelem Wulzingerem napisał książkę "Brudna piłka" na temat kulis tych materiałów - m.in. o piłkarzach oszukujących na podatkach.

List wskazuje, że "zgodnie z dowodami" artykuły "Spiegla" mogły być realizacją szantażu Kucharskiego, bo Lewandowski nie zapłacił wymaganej przez niego kwoty. Siemiątkowski w liście nie zdradza, jakie ma dowody, ale według "Welt" ten argument jest wiarygodny.