Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dawid Janczyk złożył zaskakującą deklarację. Liczy na duży transfer

- Moim marzeniem jest zakończenie kariery na poziomie ekstraklasy i wierzę, że tak będzie - tak - powiedział Dawid Janczyk w rozmowie ze "Sportem", licząc na to, że wróci do wielkiej piłki.

Dawid Janczyk otrzymał kolejną szansę powrotu na boisko. W lipcu podpisał kontrakt z klubem LZS Piotrówka (województwo opolskie). Oprócz grania, były piłkarz Legii pracuje w firmie prezesa LZS-u Ireneusza Strychacza, gdzie zajmuje się m.in. transportem. Ale to nie wszystko. Były młodzieżowy reprezentant Polski dwa razy w tygodniu trenuje dzieci. 

Zobacz wideo Janczyk: Moje życie pokazuje, że na pewno nie jestem wzorem do naśladowania

- Bardzo mi się to podoba i myślę, żeby w przyszłości pójść w tym kierunku, zająć się szkoleniem młodych chłopaków - mówi Janczyk w rozmowie z katowickim "Sportem".

I dodał: - Moim marzeniem jest zakończenie kariery na poziomie ekstraklasy i wierzę, że tak będzie. Bardzo bym chciał się odbudować i spróbować wrócić do tej większej piłki, być może nawet wyjechać za granicę. Dopóki mam siłę, nie mam kontuzji, myślę pozytywnie. Gdybym w to nie wierzył, zająłbym się czymś innym. Dopóki mam marzenia, będę się starał o to, by się spełniły.

Dawid Janczyk: nie było łatwo opowiadać o totalnym upadku

W 2007 roku Janczyk przeszedł za cztery mln euro do CSKA Moskwa. Kariera załamała się z powodu problemów alkoholowych. Powiedział o tym w książce "Moja Spowiedź", która ukazała się we wrześniu 2018 roku. - Chciałem się po prostu otworzyć. I się otworzyłem, ale nie było łatwo opowiadać o totalnym upadku, chlaniu i jego konsekwencjach. Bo to jest książka głównie o tym. Nie o Janczyku piłkarzu, tylko o Janczyku alkoholiku, który przechlał swoją karierę, spadł na samo dno - opowiadał dwa lata temu, o czym pisał dziennikarz Sport.pl Bartłomiej Kubiak.