Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejne informacje ws. wejścia CBA do PZPN. Sprawdzane obsady sędziowskie w ekstraklasie

W czwartek funkcjonariusze CBA przeprowadzili przeszukanie w głównej siedzibie PZPN. "Przegląd Sportowy" zdradził, co śledczy badali podczas przeszukania.

Od 7.00 rano do 1.00 w nocy. Wizyta i późniejsze przeszukania w siedzibie PZPN związane są z jednym z wątków afery melioracyjnej dotyczącym nieprawidłowości finansowych w działalności Fundacji All Sports Promotion, trwały 18 godzin. Przynajmniej jeśli chodzi o czwartek. Kilkunastu agentów rozmawiało ze związkowymi prawnikami, sprawdzało księgowe dokumenty, kserowało i kopiowało dane z komputerów, na końcu zaplombowało też serwerownie. Kilka osób do siedziby federacji na Bitwy Warszawskiej przyszło zresztą jeszcze w piątek i kończyło ściąganie danych - informował w swoim tekście Kacper Sosnowski ze Sport.pl. "Przegląd Sportowy" zdradził, co jeszcze interesowało śledczych.

Zobacz wideo Poważny problem Linettego w kadrze. "Jeden z pierwszych, któremu kupujesz bilet na turniej" [Sekcja Piłkarska #62]

CBA w siedzibie PZPN. Na jaw wychodzą nowe dane

Jak poinformował wspomniany dziennik, podczas przeszukania głównej siedziby PZPN w Warszawie, śledczych interesowały kwestie związane nie tylko ze wspomnianą aferą melioracyjną. Okazuje się, że badane były wszystkie aspekty dotyczące działania związku. Pod lupę wzięto współprace PZPN z jej partnerami czy dystrybucję biletów na Euro 2016.

Badane miały być również procedury wyboru sędziów na mecze Ekstraklasy w sezonie 2018/2019. Mogło mieć to związek z sędzią Łukaszem B., który w 2019 roku został zatrzymany ws. wyłudzenia pieniędzy od Zakładów Chemicznych Police.

Agenci mieli także przyglądać się dokumentacji związanej z meczami reprezentacji Polski w futsalu czy sprzedaży gadżetów reklamowych. Dodatkowo CBA skonfiskowało także służbowe telefony Jana Bednarka (wiceprezes PZPN) i Macieja Sawickiego (sekretarz generalny związku). Telefony zabrano także dwóm innym pracownikom związku, których tożsamości nie zdradzono.

Szczegóły dotyczące przeszukań zdradzał też portal niezalezna.pl. Serwis poinformował, że służby interesują się "handlem biletami na mecze reprezentacji i umowami na realizacje konstrukcji reklamowych przy okazji tych meczów". Portal dodał także, że "bilety te miały być przekazywane m.in. wpływowym politykom".

Przeczytaj także: