Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Niecodzienne zachowanie bramkarza w II lidze. Takie rzeczy tylko w Polsce

W meczu 2. kolejki II ligi Błękitni Stargard pokonali Wigry Suwałki (1:0). Nie sam wynik, a zachowanie bramkarza gości w jednej z akcji wywołało największe zainteresowanie. Czegoś takiego w piłce się nie spotyka.

Błękitni Stargard po dwóch kolejkach zajmują 10. miejsce w tabeli II ligi. Pierwszy mecz przegrali, ale w miniony weekend pokonali na własnym boisku Wigry Suwałki. Więcej, niż o zwycięstwie gospodarzy, mówi się jednak o zachowaniu bramkarza gości, Hieronima Zocha.

Zobacz wideo Potęgi chcą Sebastiana Walukiewicza. "Takich piłkarzy nie ma" [SEKCJA PIŁKARSKA #59]

Nietypowe zachowanie bramkarza Wigier. Stanął w murze!

Podczas jednej z akcji gospodarze wywalczyli rzut wolny. Rzut wolny, który miał miejsce kilka metrów przed polem karnym Wigier. Okazja do strzału była więc idealna. Bramkarz gości zdecydował się więc ustawić mur. Ale na tym nie poprzestał. Nie tylko pokazał kolegom, jak mają zasłonić jego bramkę. Sam do nich dołączył - stanął w murze, a bramkę zostawił pustą.

Po strzale Zoch próbował zablokować piłkę rękami, ale ta przeleciała nad nim. Na jego szczęście strzał, niemal na linii bramkowej, głową zablokował jeden z obrońców zespołu Dawida Szulczka, jednego z najmłodszych trenerów w II lidze (Szulczek ma zaledwie 30 lat, w ubiegłym sezonie był asystentem trenera w Wiśle Kraków).

Mimo, że Wigry w tej akcji gola jakimś cudem nie straciły, to ostatecznie i tak przegrały 0:1, bo bramkę dla gospodarzy zdobył Oskar Ryk.

Przeczytaj także: