Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Leo Messi zbojkotował pierwszy trening! Twierdzi, że kontrakt jest już nieważny

Jak informuje portal Goal.com, Lionel Messi nie pojawił się na poniedziałkowym treningu wicemistrzów Hiszpanii. Odejście Argentyńczyka z klubu jest już niemal pewne!

To już niemal pewne, że Leo Messi odejdzie latem z Barcelony. Prawnicy Argentyńczyka przekonują, że już jest wolnym zawodnikiem, z kolei klub oraz władze ligi hiszpańskiej uważają, że wciąż ma ważną umowę z Barcą. W poniedziałek odbył się pierwszy trening Barcelony z Ronaldem Koemanem jednak Messi się na nim nie pojawił, bo twierdzi, że jego kontrakt jest już nieważny.

Już w niedzielę taką sytuację przewidział dziennik "AS", który sporządził listę zawodników, którzy mieli się pojawić. Byli to: Neto, Gerard Piqué, Jordi Alba, Sergi Roberto, Ousmane Dembélé, Jean-Clair Todibo, Moussa Wagué, Júnior Firpo, Ivan Rakitic, Rafinha, Arturo Vidal, Oriol Busquets i Luis Suárez. Oprócz nich Koeman spodziewał się rezerwowych: Arnaua Tenasa, Sergio Akieme, Jorge Cuenki, Ilaixa Moriby i Konrada de la Fuente. Pozostali piłkarze, albo mają koronawirusa (Miralem Pjanić i Samuel Umtiti), albo przebywają na zgrupowaniach reprezentacji (m.in. Antoine Griezmann, Frenkie De Jong czy Sergio Busquets).

Zobacz wideo Pirlo zastąpił Sarriego w Juventusie. "Żyją nadzieją, że będą mieli swojego Guardiolę"

Z kolei "Cadena Ser" podało w niedzielę, że jeśli Messi nie pojawi się na treningu, może spodziewać się 25-procentowej obniżki pensji.

Kosmiczny transfer coraz bliżej?

Sytuacja prawna Messiego wciąż nie jest jasna. To jednak nie przeszkadza mu negocjować indywidualnego kontraktu z Manchesterem City, który jest najpoważniejszym kandydatem do zatrudnienia Messiego. Argentyńczyk miałby spędzić trzy lata w City, a potem przeprowadzić się na co najmniej dwa lata do Nowego Jorku i występować w drużynie MLS. Tak ma wyglądać przyszłość Leo Messiego. A zarobki piłkarza zwalają z nóg. 33-latek, po pięciu latach gry, miałby się wzbogacić o 500 mln euro.