"Dwa dni przed meczem przestawałem pić. Jako trener nigdy nie byłem trzeźwy"

- Ludzie mówili mi, że potrzebuję pomocy specjalisty, ale tego nie akceptowałem. Teraz mogę spojrzeć w przeszłość i powiedzieć: Tak, byłem alkoholikiem - mówił w szczerej rozmowie z "Daily Mail" legendarny bramkarz Portsmouth, Alan Knight.

Legenda Portsmouth, bramkarz Alan Knight opowiedział o swojej walce z alkoholizmem. Zawodnik, który ma w dorobku 800 meczów w barwach angielskiego klubu, miał ogromne problemy w trakcie swojej kariery. - Ludzie mówili mi, że potrzebuję pomocy specjalisty, ale tego nie akceptowałem. Teraz mogę spojrzeć w przeszłość i powiedzieć: Tak, byłem alkoholikiem. Gdy byłem zawodnikiem, często chodziłem pijany, ale na dwa dni przed meczem przestawałem pić. Takie były zasady. Kiedy zostałem trenerem bramkarzy, zasady zniknęły. Na rozgrzewce nigdy nie byłem trzeźwy - opisywał Knight w rozmowie dla "Daily Mail". 

Zobacz wideo Znani polscy piłkarze wracają do Ekstraklasy

Legenda Portsmouth: Siadałem w samochodzie i myślałem o śmierci

- Miałem takie momenty w życiu, gdy myślałem o odebraniu sobie życia. Nie miałem dokąd iść, więc spałem w aucie. Siedziałem tam i myślałem: śmierć w samochodzie, to byłoby najwłaściwsze rozwiązanie? Takie myśli przychodzą do głowy, gdy jesteś na samym dnie. Rozpadało się moje życie prywatne - byłem w separacji z żoną, straciłem dużo pieniędzy, dom. Zamiast zastanowić się nad problemami, jakie miałem na głowie, wciąż powtarzałem, że wszystko jest w porządku - tłumaczył Knight.

Knight zakończył piłkarską karierę w 2004 roku i został trenerem bramkarzy. Pracowało się z nim trudno, bo w większość dni przychodził na stadion pijany i był wyrzucany przez kolejne kluby. Wyleciał więc do USA, ale wtedy pogorszyło się jego zdrowie. Musiał przejść natychmiastową operację i stracił jelito. W 2006 roku wrócił do Anglii, ale nie przestawał pić. Spał na sofach u znajomych, którzy przestawali mu ufać. Nikt nie chciał go także z powrotem w środowisku piłkarskim. Jak mówi "zawsze kończył w pubie". Sytuacja zmieniła się, gdy jednego dnia obudził się w dwudniowych, brudnych ubraniach i zaczął płakać. 

- Nie myślałem, że będę w stanie się pozbierać z depresji i alkoholizmu. Ale przestałem pić, znalazłem lepszy kontakt z moimi córkami. Mam wnuki. A Portmouth najpierw zaoferowało mi pracę trenera bramkarzy i następnie ambasadora klubu - mówił Knight. Teraz nie wstydzi się mówić o swoim przypadku. Udziela się w organizacji charytatywnej Reposm stworzonej na potrzeby byłych sportowców z podobnymi historiami. 

Przeczytaj także:

Więcej o: