Nie żyje 23-letni Dominik Kaczor. Tragiczne wiadomości z Holandii. "Ogromne koszty"

Poszukiwania Dominika Kaczora zakończyły się tragicznie. Jak poinformował klub LKS Klimontowianka Klimontów, ciało 23-letniego piłkarza zostało odnalezione w Sevenum, mieście w Holandii.

W sobotę LKS Klimontowianka Klimontów, klub ze świętokrzyskiej okręgówki poinformował, że w Holandii zaginął jego piłkarz, Dominik Kaczor. "Ostatnio widziany był w sobotę 1 sierpnia w Midden Peelweg 5. 5975MZ Sevenum w Holandii około godziny 17.00 - od tamtej pory ślad po nim zaginął. Wszystkie osoby które mogą coś wiedzieć na temat Dominika, proszone są o kontakt" - czytaliśmy wówczas na profilu drużyny na Facebooku.

Minęło zaledwie kilka dni, a poszukiwania zakończyły się tragicznie. Piłkarz, który w drużynie z Klimontowa występował w dwóch ostatnich sezonach, został odnaleziony martwy. "Nie ma słów które to opiszą, nie ma łez które okażą Nasz ból. Akcja poszukiwawcza Naszego przyjaciela została zakończona. Dziś o godzinie 12.30 w De Schatberg w Sevenum, znaleziono zwłoki Dominika. O wszelkich informacjach będziemy Państwa informować" - czytamy w mediach społecznościowych.

Na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci zawodnika. Jego klub zorganizuje specjalną zbiórkę, która ma zapewnić wsparcie rodzinie zmarłego. "Jak dobrze Wszyscy wiemy ściągnięcie ciała z Holandii do Polski wiąże się z ogromnymi kosztami, nie wspominając o ceremonii pogrzebowej. Jednocześnie klub informuje iż pieniądze uzyskane z wejściówek na niedzielny mecz zostaną w całości przekazane dla rodziny Dominika. Ponadto w trakcie spotkania zostanie prowadzona także zbiórka pieniędzy na "Spokojny powrót Dominika"" - napisał klub na Facebooku.

Przeczytaj także:

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.