Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

75,5 mln euro dla Lewandowskiego. Real Madryt był już gotowy, warunki też

Portal Onet ujawnił szczegóły oferty, jaką Robert Lewandowski dostał od Realu Madryt w 2013 roku. Miała on obowiązywać przez sześć lat, a na jej mocy Polak zarobiłby 75,5 mln euro.

Kariera Roberta Lewandowskiego mogła się potoczyć zupełnie inaczej, gdyby zamiast gry w Bayernie Monachium, zdecydował się na transfer do Realu Madryt. W grudniu 2013 roku władze hiszpańskiego zespołu przygotowały specjalny dokument, w którym zawarto wszystkie detale dotyczące przejścia napastnika na Santiago Bernabeu. Jego treść została ujawniona przez portal Onet.

Zobacz wideo "Uderzyło mnie to, co Lewandowski zrobił z rekordem prędkości. Coś wspaniałego, zaskoczył mnie" [SEKCJA PIŁKARSKA #53]

Robert Lewandowski mógł trafić do Realu Madryt w 2013 roku

- Dokument ma sześć stron, jest datowany na 9 grudnia 2013 r. Firmują go Jose Angel Sanchez oraz Manuel Redondo Sierra. Pierwszy to dyrektor generalny Realu Madryt, prawa ręka prezydenta klubu Florentino Pereza. Drugi to szef gabinetu prezydenta - możemy przeczytać na łamach Onetu.

Kontrakt z Lewandowskim miał zostać zawarty na sześć lat, do 30 czerwca 2020 roku. Piłkarz zarobiłby aż 10,9 mln euro brutto za sam podpis. To nie wszystko, ponieważ za każdy sezon gry w Realu zainkasowałby 8,6 mln euro brutto. W umowie znalazł się również zapis o 50 proc. praw do wizerunku Roberta Lewandowskiego, który mógłby wykorzystać Real Madryt, a "Lewy" miałby z tego tytułu kolejne gratyfikacje - jednorazową w wysokości 1,9 mln euro brutto, a oprócz tego 1,5 mln euro brutto za każdy rok spędzony w Madrycie.

Onet ujawnił również, że Lewandowski łącznie za 6-letni kontrakt zarobiłby aż 75,5 mln euro, ale musiałby zapłacić od tego ogromny, 52-procentowy podatek. Polak nie znalazłby się wówczas w gronie trzech najlepiej zarabiających piłkarzy Realu Madryt. W umowie znalazł się również jeszcze jeden istotny punkt. W przypadku, gdyby Lewandowski chciałby zerwać umowę przed jej wygaśnięciem, to musiałby zapłacić aż 150 mln euro. Oznacza to, że właśnie tyle wynosiłaby klauzula wykupu zawodnika przez inny klub.

Z racji tego, że umowa została przygotowana przez władze Realu Madryt na więcej niż pół roku przed wygaśnięciem kontraktu Polaka z Borussią Dortmund, to piłkarz nie mógł jej podpisać. Byłoby to możliwe dopiero na równo pół roku przed końcem umowy. Ponadto Lewandowski dał wcześniej słowne zapewnienie Bayernowi Monachium, że przejdzie tam w nowym sezonie, a już 1 stycznia 2014 roku miał podpisać stosowne dokumenty z niemieckim zespołem.

Cezary Kucharski, były menedżer Roberta Lewandowskiego, cytowany przez Onet wspominał, że Lewandowski bardzo chciał przejść wówczas do Realu. - Chciał iść do Realu i wycofać się z umowy z Bayernem. Spodobała mu się wizja mieszkania i gry w Madrycie. Nasłuchałem się wtedy od władz klubu z Monachium, dyrektor Matthias Sammer dzwonił wściekły - powiedział Kucharski. 

Lewandowski wówczas musiał odbyć rozmowę ze swoim agentem, który wyperswadował mu ten pomysł, ponieważ w Madrycie Polak pełniłby tylko rolę rezerwowego dla Karima Benzemy, natomiast w Bayernie miałby pewne miejsce w podstawowej jedenastce. Ostatecznie "Lewy" wybrał zespół z Monachium, który zaoferował mu kontrakt na odrobinę gorszych warunkach niż ten z Madrytu.

Real Madryt później podejmował jeszcze kilka razy próbę pozyskania Polaka, ale zawsze bez powodzenia. O najnowszej wspomniał kilka tygodni temu Mateusz Borek. Zdaniem dziennikarza "Kanału Sportowego" "Królewscy" proponowali za Polaka 50 mln euro, ale Bayern w ogóle nie był tym zainteresowany.

Robert Lewandowski broni barw Bayernu od lipca 2014 r. i od tego czasu zawsze zdobywał mistrzostwo Niemiec i aż czterokrotnie w ekipie z Monachium cieszył się z korony króla strzelców Bundesligi. W sumie w 285 spotkaniach Bayernu trafił do siatki aż 242 razy. Polak jest w tej chwili trzeci w klasyfikacji strzelców wszech czasów w lidze niemieckiej, mając w dorobku aż 236 bramek.

Przeczytaj także:

Więcej o: