Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Korupcja w polskiej II lidze? Dwa miliony za uratowanie się przed spadkiem

Działacze Skry Częstochowa wycofają swój klub z rozgrywek 2. ligi, jeśli otrzymają dwa miliony złotych - taką korupcyjną propozycję, zdaniem Szymona Jadczaka, dziennikarza TVN 24, mieli złożyć przedstawiciele Skry.

Właśnie zakończyły się rozgrywki 2. ligi (trzeci poziom rozgrywkowy). W Play-offach o 1. ligę Resovia Rzeszów pokonała 1:0 Stal Rzeszów. Ale najciekawiej działo się w dolnej części tabeli. Zdegradowane zostaną cztery ostatnie drużyny (z miejsc 15-18). Stalowa Wola zajęła 15. miejsce, ale klub miał pomysł, jak utrzymać się w lidze. Tydzień temu PZPN otrzymał pismo, w którym działacze Stalowej Woli przekonywali, by 2. liga powiększyła się od przyszłego sezonu do 20 zespołów, co zapewniłoby klubowi utrzymanie. Skąd taka prośba? Władze Stalowej Woli przekonywali, że rozgrywki zostały wypaczone przez pandemię. PZPN jeszcze nie odpowiedział, ale - jak donosi TVN 24 - Stal otrzymała intratną propozycję od boiskowych rywali. Problem w tym, że korupcyjną.

Szymon Jadczak donosi, że w czwartek z klubem skontaktował się działacz Skry Częstochowa, a więc 14. zespołu, bezpiecznie utrzymanego. Klub z Podkarpacia miał otrzymać ofertę, że jeśli Skra otrzyma dwa miliony złotych, to klub zostanie wycofany z rozgrywek. Teoretycznie, to oznaczałoby, że Stalowa Wola by się utrzymała.

Zobacz wideo "Wielu trenerów będzie się bało przyjść do Widzewa"

Kluby unikają komentarza

- Nie będę tego komentował, bo już odmówiliśmy wszelkiej współpracy i rozmów na ten temat. Wszystko jest pod kontrolą - miał stwierdzić Tomasz Solecki, prezes Stali. - Traktuję to pytanie jako dobry żart z pana strony. Dziękuję za rozmowę - miał z kolei powiedzieć Artur Szymczyk, prezes Skry, po czym się rozłączył.

Ale to nie koniec historii. Działacze Skry mieli potwierdzić, że kontaktowali się z przedstawicielami Stali, ale w zupełnie innej sprawie. Rzekomo chodziło o pomoc ze strony Stali w sporze Skry z Pogonią Siedlce. Przypomnijmy: Rok temu, przed spotkaniem Pogoni Siedlce z GKS-em Katowice Policja pojawiła się w siedzibie Pogoni, po tym jak klubowa pielęgniarka oświadczyła, że władze klubu każą jej podawać doping piłkarzom. I choć działacze z Siedlec otrzymali zarzuty karne, a piłkarzy zawieszono, to klubu nie ukarano walkowerem za spotkania, w których grali naszprycowani piłkarze. PZPN jedynie odjął sześć punktów klubowi przed startem sezonu 2020/2021. Szymon Jadczak pisze, że Stalowa Wola mogła oferować Skrze pomoc. Na czym miała by ona polegać? - "Gdyby udało się dzięki prawnikom zmienić decyzję piłkarskiego związku o odjęciu sześciu punktów Pogoni nie w nadchodzącym, a w zakończonym właśnie sezonie 2019/2020, to klub z Siedlec, który zajął 10. miejsce z 49 punktami, zostałby przesunięty w tabeli na miejsce 15. A Stal utrzymałaby się w lidze - pisze Jadczak.

W piątek Stal zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z korupcją. Cały reportaż znajdziecie TU.

Więcej o: