Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Redaktor naczelny "France Football" jasno odpowiedział na pytanie o Lewandowskiego

- Rozumiem, że ktoś taki jak Lewandowski może być rozczarowany. Na pewno byłby wielkim faworytem, chociaż Ronaldo i Messi dalej mają wspaniałe statystyki - w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" powiedział Pascal Ferre. Redaktor naczelny "France Football" odpowiedział w ten sposób na jedno z pytań dotyczących odwołania gali Złotej Piłki w tym roku.

W tym roku gala Złotej Piłki się nie odbędzie. Jej organizatorzy poinformowali, że w roku pandemii przyznawanie nagrody jakiemukolwiek zawodnikowi byłoby niesprawiedliwe.ro To wielka strata dla Roberta Lewandowskiego, którego świetna forma stawiała w roli jednego z największych faworytów do zdobycia prestiżowej nagrody.

Zobacz wideo "Uderzyło mnie to, co Lewandowski zrobił z rekordem prędkości. Coś wspaniałego, zaskoczył mnie" [SEKCJA PIŁKARSKA #53]

Lewandowski stracił szansę na Złotą Piłkę. "Rozumiem, że może być rozczarowany"

Lewandowski błyszczał formą od początku sezonu. W 31 meczach Bundesligi strzelił 34 gole. W pięciu występach w Pucharze Niemiec wpisał się na listę strzelców sześć razy. Zarówno w rozgrywkach ligowych, jak i pucharowych, pod względem skuteczności nie miał sobie równych, zgarniając dwa tytuły króla strzelców. Na taki sam tytuł ma zresztą duże szanse w Lidze Mistrzów, gdzie w sześciu występach strzelił aż 11 goli, a jego Bayern jest już jedną nogą w ćwierćfinale rozgrywek (w pierwszym meczu 1/8 finału pokonał na wyjeździe Chelsea 3:0).

Wielu ekspertów uważało, że Lewandowski Złotą Piłkę wygra bez problemu. No własnie - uważało, bo gala w tym roku się nie odbędzie, a najważniejsze indywidualne trofeum w piłce nożnej nie trafi do nikogo. – Rozumiem, że ktoś taki jak Lewandowski może być rozczarowany. Na pewno byłby wielkim faworytem, chociaż Ronaldo i Messi dalej mają wspaniałe statystyki - w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" mówi Pascal Ferre, redaktor naczelny "France Football", organizującego gale ZP.

I dodaje, tłumacząc powody kontrowersyjnej decyzji o odwołaniu gali i braku nagrody w tym roku: Uznaliśmy, że nie możemy jej wręczyć. Z powodu koronawirusa sezon został zakłócony. Rozgrywki w jednych ligach udało się normalnie zakończyć, a w innych nie. Nie byłoby więc mowy o równych szansach.

Tłumaczenie Ferr'a jest jednak trochę "naciągane". Wszystkie topowe ligi, poza francuską, sezony normalnie bowiem dokończyły. Szanse na Złotą Piłkę teoretycznie stracili więc tylko gracze z ligi holenderskiej i belgijskiej, ale wiadomo, że akurat z tych lig i tak żaden zawodnik nie miałby szans na trofeum. Problematyczne mogłoby się okazać odwołanie rozgrywek Ligue 1, ale z Francji szanse na Złotą Piłkę mieliby prawdopodobnie tylko Kylian Mbappe i Neymar. Oni natomiast swoje mecze rozegraliby jeszcze w Lidze Mistrzów. Nic nie stałoby więc na przeszkodzie do wręczenia trofeum. – Podjęliśmy tę decyzję, aby chronić Złotą Piłkę. Dla nas od 1956 roku wszyscy laureaci są równi. Gdyby w tym roku również przyznać nagrodę, jej tegoroczny zdobywca byłby przypadkiem szczególnym - przyznał Ferre.

Przeczytaj także: