Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Prezes klubu zatrzymany za pedofilię. "Dymisja zamiast świętowania sukcesu. Masakra"

Jak informuje portal tvn24.pl, na mocy decyzji sądu w Siedlcach aresztowany został prezes jednego z klubów piłkarskich na Podkarpaciu.

Od trzech lat Prokuratura Okręgowa w Siedlcach prowadzi śledztwo w sprawie pedofilów. Zarzuty ma już ponad 80 osób, a zaczęło się od zatrzymania mężczyzny podejrzanego o posiadanie i udostępnianie materiałów o charakterze pedofilskim. Co kilka miesięcy śledczy trafiają na trop kolejnych osób, które dysponują takimi materiałami. Jedną z nich ma być prezes podkarpackiego klubu piłkarskiego. 

Zobacz wideo

Jak informuje portal tvn24.pl, powołujący się na słowa rzecznik Sądu Okręgowego w Siedlcach, sędzię Grażynę Orzechowską, mężczyzna został aresztowany na co najmniej trzy miesiące. Usłyszał zarzut z 202 par. 3 Kodeksu karnego: "kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12".

Mężczyzna nie przyznaje się do winy

Informacje te potwierdziła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek. Podejrzany miał w okresie od co najmniej 2017 roku do marca 2020 roku posiadać i przechowywać w celu rozpowszechnienia pliki zawierające treści pornograficzne z udziałem małoletnich oraz pliki pornograficzne związane z posługiwaniem się zwierzęciem, jak również prezentował pliki zawierające te treści za pośrednictwem sieci. Obrońca podejrzanego uważa, że areszt jest bezpodstawny. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Zrezygnował już z funkcji prezesa klubu. Portal tvn24.pl dodaje, że przeszukano także siedzibę klubu oraz Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej w Rzeszowie. 

- I znowu pedofilia. Zastanawiałem się dlaczego prezes jednego z klubów na szczeblu centralnym zamiast szykować się do świętowania sukcesu sportowego podał się do dymisji. Powód - masakra - napisał dziennikarz TVN 24, Szymon Jadczak, autor artykułu.

Przeczytaj też:

Więcej o: