Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boniek tłumaczy się ze wpisu o wynikach wyborów. "Emocje biorą górę nad mózgiem"

- Tak czasami bywa, jeśli emocje biorą górę nad mózgiem i racjonalnością. Ja przecież napisałem jedynie to, co przeczytałem w gazecie - w rozmowie z Polsatem Sport powiedział Zbigniew Boniek. Prezes PZPN odpowiedział w ten sposób na pytanie o dużą krytykę, jaka spadła na niego po wpisie dotyczącym elektoratu Andrzeja Dudy.

- Prezydent Polski dzisiaj może być wybrany głosami ludzi środowiska wiejskiego, głosami emerytów i ludzi z podstawowym wykształceniem. To chyba trochę dziwne, w tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska - napisał we wtorek na Twitterze Zbigniew Boniek. Prezes PZPN odniósł się tym samym do struktury wyborców Andrzeja Dudy, który wygrał pierwszą turę wyborów prezydenckich, uzyskując przy tym 43,5 proc. głosów.

Zobacz wideo Zawodnicy będą mniej zarabiać? "W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado"

Zbigniew Boniek odpowiedział krytykom. "Tak bywa, jeśli emocje biorą górę"

Wpis Zbigniewa Bońka wywołał burzę w mediach społecznościowych. Prezesa PZPN skrytykowało wiele osób, szczególnie pochodzących z wymienionych w jego wpisie środowisk. Prezes PZPN o krytykę został więc zapytany. - Tak czasami bywa, jeśli emocje biorą górę nad mózgiem i racjonalnością. Ja przecież napisałem jedynie to, co przeczytałem w gazecie - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport. - Że 70 procent elektoratu jednego z kandydatów to ludzie ze środowisk wiejskich, z podstawowym wykształceniem i emerytów. Przecież to nic obraźliwego, jedynie stwierdzenie faktu. Tak jakbym napisał, że elektorat drugiego to górnicy, duchowieństwo i lekarze - dodał.

To jednak nie było opublikowanie faktów, a opinia Bońka o tym, że elektorat składający się z wymienionych grup społecznych to dziwna sytuacja w "tak pięknym i rozwijającym się kraju jak nasza Polska". - Na co dzień jestem bardzo daleki od polityki, ale te dane mnie zaskoczyły i dałem temu wyraz. Zdziwiło mnie, bo myślałem, że elektorat tego kandydata, który w pierwszej turze zdobył najwięcej głosów, jest rozłożona bardziej równomiernie. Tylko tyle - przyznał Boniek.

- Mam 64 lata i dzielę ludzi tylko na mądrych i głupich. A to czy ktoś jest za tym czy za tym, nie ma dla mnie znaczenia. Będę współpracować z każdą stroną dla dobra wartości społecznych. Każdy prezydent jest i będzie mile widziany w szatni reprezentacji Polski. [...] Natomiast proszę mi nie odbierać prawa do wypowiedzi czy oceny. Czy ja mam coś do emerytów? Sam nim niedługo będę, ale zawsze podkreślałem, że siwe włosy mają znaczenie. - powiedział działacz.

Boniek, poza pierwszym, wspomnianym wpisem, opublikował także screen artykułu z portalu o2.pl, w którym czytamy, że "największe poparcie obecny prezydent miał w grupie wiekowej 60+, w której zagłosowało na niego aż 58,7 proc. osób". Wyborcy z grupy wiekowej 18-29 lat nie umieścili Dudy nawet na podium, gdzie wyprzedzili go Rafał Trzaskowski, Szymon Hołownia i Krzysztof Bosak. Wiele mówią także wyniki głosowania ze względu na poziom wykształcenia - Duda największe poparcie zyskał wśród osób z podstawowym wykształceniem (wyniosło ono niemal 70 proc.).

Dane, które przytoczył Boniek, pochodzą z sondażu exit poll IPSOS dla TVN, TVP i Polsatu: głosowanie według wykształcenia i głosowanie według wieku.

Druga tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę 12 lipca.

Przeczytaj także: