Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Sławomir Peszko ujawnia kulisy Wieczystej Kraków. Pytał o nie nawet Robert Lewandowski

Sławomir Peszko w rozmowie z WP SportoweFakty przyznał, że o warunki w Wieczystej Kraków, z którą podpisał niedawno kontrakt, pytał sam Robert Lewandowski. Odniósł się także do wszelkich słów krytyki. - Możecie mówić co chcecie, mojego życia nie zdobędziecie - powiedział 35-latek.

W ubiegłym tygodniu Sławomir Peszko podpisał kontrakt z Wieczystą Kraków, czyli klubem występującym w krakowskiej okręgówce. Były reprezentant Polski podpisał umowę na dwa lata, dzięki której może się wzbogacić o niemal milion złotych!

Zobacz wideo Świetny występ Krzysztofa Piątka i niespodziewane zwycięstwo Herthy [ELEVEN SPORTS]

Sławomir Peszko w rozmowie z "WP SportoweFakty" przyznał, że rozmawiał już na temat transferu z Robertem Lewandowskim i Adamem Nawałką. - "Lewy" pytał o warunki do treningu, o boiska. W Wieczystej Kraków jest wszystko, a jeżeli czegoś brakuje, to za dwie godziny jest - tak właśnie powiedziałem Robertowi Lewandowskiemu. Fajna szatnia, klimat. Są fizjoterapeuci, dział analiz, suplementacja. Super boisko. GPS-y na mecze. Ja się naprawdę cieszę, że tu trafiłem. Adam Nawałka też mi gratulował - podkreślił Peszko.

Po ogłoszeniu informacji o transferze byłego piłkarza m.in. FC Koeln, spadła na niego fala krytyki. - Ciągle te stwierdzenia: "mógłbyś grać jeszcze w ekstraklasie". No mógłbym, ale chciałem w Wieczystej. Krytyka ludzi, o których nigdy nie słyszałem, w ogóle mnie nie dotyka i nie interesuje. Gorzej, jeżeli robi to ktoś z nazwiskiem. Kto grał w piłkę z sukcesami. Za dużo w tym polityki. Irytuje mnie to. Ale za dużo tych opinii, co mi wypada, czego nie mogę robić, mówić, gdzie nie mogę być. A mi wszystko wypada. Nie zamierzam nikomu nic udowadniać. Jest takie powiedzenie: możecie mówić co chcecie, mojego życia nie zdobędziecie - podkreślił Peszko.

Ile będzie zarabiać?

Były reprezentant Polski odniósł się także do informacji, że w Wieczystej będzie zarabiał 40 tysięcy złotych miesięcznie. - Tylko tyle? Za tyle bym nie podpisał. Powiem tak: przez wiele lat grałem w piłkę na wysokim poziomie, za granicą, w reprezentacji. Pracowałem na swoje nazwisko, dlatego teraz kontrakt mam bardzo dobry - najbliższe dwa lata spędzę z uśmiechem na twarzy. Przede wszystkim chce wywalczyć dwa awanse i pokazać, że warto było mnie ściągnąć - dodał Sławomir Peszko.

Przeczytaj także:

Więcej o: