Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Strażacy odpompowali wodę z zalanego stadionu RKS Okęcie Warszawa. Minister Sportu gotowa do pomocy!

Stadion RKS Okęcie Warszawy został zalany w poniedziałek. Ochotnicza Straż Pożarna bezprawnie wpompowała na boisko wodę z okolicznych ulic i posesji. We wtorek państwowi strażacy odpompowali wodę, ale na razie boisko nie nadaje się do gry. Pomoc zadeklarowały władze.

W poniedziałek stadion czwartoligowego RKS Okęcie Warszawa został całkowicie zalany. Nad Warszawą przeszły intensywne burze, woda podtapiała samochody i wlewała się do piwnic. Strażacy dostali też wezwanie z ul. Radarowej. Dzwoniła kobieta, która miała problemy z dojściem do domu. W tym czasie na przyległym do ulicy boisku Okęcia stały już kałuże. Pierwsi na miejscu pojawili się zawodowi strażacy, którzy jednak nie widzieli zagrożenia i nie podjęli działań. Po nich na Radarową przyjechali strażacy-ochotnicy. - Nagle zobaczyliśmy, że uruchomili dwie motopompy i dolewają nam wodę, która stała na ulicy Radarowej, bo studzienki tam nie odbierały. Teraz nie dość, że mamy kompletnie zalane oba boiska, to jeszcze klubowy budynek i tunel - relacjonował Sport.pl prezes Stanisław Gajlewicz w poniedziałek wieczorem.

Na bocznym boisku było około 40 cm wody, na głównym tylko kilka mniej. W klubie na co dzień trenuje około dwustu dzieci, a drużyna seniorów 1 sierpnia ma rozpocząć sezon w czwartej lidze.

Obecni na miejscu strażacy tłumaczyli, że wypompowując wodę na boisko, ratowali mienie mieszkańców. Prezes ich jednostki przyznał jednak w rozmowie ze Sport.pl, że w takiej sytuacji strażacy nie mieli prawa tego zrobić. - Mówię tylko teoretycznie, bo nie mogę potwierdzić, że woda została przepompowana z prywatnych posesji na boisko. Mnie tam nie było, a ochotnicza straż pożarna funkcjonuje tak, że do godziny szesnastej mam zupełnie inną pracę. Później pojadę do jednostki i dowiem się, co się działo. Przesłucham całą korespondencję radiową. Jak naświetlimy całość, to wszystko może wyglądać inaczej - powiedział prezes Andrzej Kleczkowski we wtorek rano. 

Tak wyglądało boisko w poniedziałek wieczorem:

Zalane boisko RKS Okęcie WarszawaZalane boisko RKS Okęcie Warszawa Stanisław Gajlewicz

Więcej o sprawie przeczytasz TUTAJ.

RKS Okęcie otrzyma pomoc

We wtorek na boisku raz jeszcze pojawili się strażacy, żeby odpompować wodę z obu boisk i tunelu do kanałów burzowych, które dzień wcześniej były już wypełnione. - Trwało to kilka godzin. Teraz strażacy zastanawiają się, czy nie posypać jeszcze boisk specjalnymi środkami odkażającymi, bo przepompowana do nas woda mogła zawierać chemikalia i szkodliwe substancje "złapane" w piwnicach i garażach - mówi Stanisław Gajlewicz. - Dopóki nie będzie bezpiecznie, nie wpuścimy na boiska dzieci - deklaruje prezes.

- Na razie boiska przypominają bagno. Nie da się trenować. Zobaczymy jak będzie wyglądało, gdy jeszcze się osuszy. Na szczęście teraz nie pada, ale sprawdzam na bieżąco prognozy, patrzę na niebo, bo jak za chwile pojawi się jeszcze jakaś ulewa, to będzie bardzo kiepsko.

Woda z boiska RKS Okęcie Warszawa została odpompowanaWoda z boiska RKS Okęcie Warszawa została odpompowana Stanisław Gajlewicz

Okęciu pomógł burmistrz dzielnicy Włoch, Jarosław Karcz, który zorganizował klubowi możliwość trenowania na boiskach zastępczych na Bemowie. O sprawie dowiedziała się też Minister Sportu, Danuta Dmowska-Andrzejuk, która na Twitterze zaprosiła klub do kontaktu.

- Na początku byliśmy kompletnie załamani, ale pomoc różnych osób dała nam nadzieję. Z tego miejsca jeszcze raz chciałbym podziękować. Ministerstwo może nam bardzo pomóc. Ma do tego środki i możliwości. Może uda się zabezpieczyć na przyszłość przed tak intensywnymi opadami, bo boisko boczne mieliśmy zalane już nie raz - mówi Gajlewicz.

W zeszłym roku klubowy budynek został wyremontowany. - Wymieniliśmy podłogi, pomalowaliśmy ściany, odświeżyliśmy tunel. To był poważny remont jak na naszye możliwości. Sama wykładzina PCV kosztowała 10 tysięcy zł. A na jednorazowy remont płyty boiska, czyli wertykulację, aerację i piaskowanie wydaliśmy 12 tysięcy - wylicza prezes.

W środę wysokość strat ma oszacować wezwany przez klub rzeczoznawca. Do spotkania z Minister Sportu prawdopodobnie dojdzie jeszcze w tym tygodniu.