Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dziekanowski znów zaatakował Sławomira Peszkę! "Często nie nadąża". Burza trwa

- Peszko, jak to Peszko - na boisku niosą go nogi, za którymi często nie nadąża... Podobnie sprawa wygląda chyba z czytaniem - w felietonie na łamach "Przeglądu Sportowego" napisał Dariusz Dziekanowski. Były reprezentant Polski odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Peszki, w której zawodnik Wieczystej Kraków krytykował fragment poprzedniego felietonu Dziekanowskiego.

- Peszko, jak to Peszko – na boisku niosą go nogi, za którymi często nie nadąża... Podobnie sprawa wygląda chyba z czytaniem. Otóż, drogi panie Sławku, mówiąc wprost i najjaśniej jak potrafię – nie nazwałem patologią pańskiej decyzji, tylko decyzję szefostwa krakowskiego klubu - w poniedziałkowym felietonie dla "Przeglądu Sportowego" napisał Dariusz Dziekanowski. Były reprezentant Polski przedłużył w ten sposób trwające od tygodnia słowne przepychanki ze Sławomirem Peszko.

Zobacz wideo Janusz Gol wskazał najlepszego piłkarza i dwie najlepsze drużyny ekstraklasy [SEKCJA PIŁKARSKA #51]

Dziekanowski odpowiedział na stanowcze słowa Peszki

W ubiegły poniedziałek Peszko został zaprezentowany, jako nowy piłkarz Wieczystej Kraków. Klubu z ligi okręgowej, gdzie miesięcznie będzie zarabiał kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tak wysokie zarobki piłkarza na tak niskim szczeblu ligowym ostro skrytykował właśnie Dziekanowski. Szokujące są dla mnie doniesienia, że Peszko miałby dostać [w Wieczystej] kontrakt na poziomie tego z Lechii. Tak wysokie zarobki na tym poziomie w klasie okręgowej to już jest patologia. Peszko, jeśli podpisze kontrakt, będzie miał okazję poczuć się jak Brazylijczyk Neymar w Paris Saint-Germain. Różnica między zarobkami Peszki a pozostałych zawodników tej drużyny może być równie wielka, jak Brazylijczyka w PSG - napisał wówczas 57-latek.

Na odpowiedź Peszki długo czekać nie było trzeba. - Pan Dziekanowski nazwał mój transfer patologią. "Patologią" to jest całe życie grać w piłkę i nic z tego nie mieć, panie Dziekanowski - odpowiedział były gracz Lechii Gdańsk w rozmowie z portalem Sportowe Fakty WP.

Teraz Dziekanowski, znowu na łamach "Przeglądu Sportowego", zareagował na odpowiedź Peszki. - Gdyby do Wieczystej sprowadzono Cristiano Ronaldo, czy Leo Messiego, też uznałbym to za niezdrowe. Różnica jest taka, że na mecz z udziałem Argentyńczyka czy Portugalczyka na pewno bym się wybrał, pan niestety znika z pola widzenia nie tylko mojego, ale 99,9 procent kibiców w tym kraju - napisał Dziekanowski.

Przeczytaj także: