Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski o swoim największym sekrecie: Zrobiłem to jako pierwszy. Jestem dumny

- Jestem w najlepszym momencie mojej kariery? Jestem przekonany, że ten moment dopiero nadejdzie. Nie chodzi mi o to, żeby utrzymać się w czołówce przez dwa lata. Myślę o dłuższej perspektywie - powiedział Robert Lewandowski w wywiadzie dla prestiżowego magazynu "France Football". Polak był też pytany o plebiscyt "Złotej Piłki" i tajemnicę kryjącą się za jego skutecznością wykorzystanych rzutów karnych.

Lewandowski znajdzie się na okładce najnowszego "France Football", a wywiad z nim będzie tematem numeru. Magazyn trafi co prawda do sprzedaży dopiero we wtorek, ale oficjalna strona internetowa "FF" opublikowała wcześniej obszerne fragmenty rozmowy z napastnikiem Bayernu Monachium.

Zobacz wideo Bundesliga. Bayern - Fortuna 5:0. Drugi gol Lewandowskiego

W nich Lewandowski odniósł się m.in. do swojej fantastycznej formy fizycznej. Zdaniem piłkarza zawdzięcza on swoją dzisiejszą dyspozycję nie tylko obecnej rutynie żywieniowej i treningowej, ale jest to też następstwo ćwiczeń, jakie wykonywał jako dziecko. Rodzice Lewandowskiego byli nauczycielami wychowania fizycznego i duży aspekt położyli na wszechstronność przyszłego piłkarza:

Ćwiczyłem gimnastykę, koszykówkę, piłkę ręczną, hokej i siatkówkę, w którą grały też moja mama i siostra. Z tatą to zwykle było judo. Futbolu za wiele w tym nie było. Ale tata nie chciał, żebym został judoką. Chodziło o zdrowie. Mówił mi, że to sport, któremu dużo dajesz, ale on ci niewiele zwraca.

To przygotowanie bez wątpienia przekłada się w znaczącym stopniu na bramkostrzelność Lewandowskiego. W tym sezonie Polak jest najskuteczniejszym strzelcem w Europie i przewodzi w klasyfikacji "Złotego Buta". Mimo że w tym roku skończy 32 lata, uważa, że czeka go jeszcze kilka lat gry na najwyższym poziomie, a najlepszy moment w karierze jeszcze nie nadszedł:

Jestem przekonany, że najlepszy moment mojej kariery niebawem nadejdzie. W sierpniu będę obchodził 32. urodziny, ale to są tylko liczby. Czuję się znakomicie. Nie chodzi mi tylko, by utrzymać się w czołówce przez dwa lata. Myślę o dłuższej perspektywie.

Oczywiście w rozmowie nie mogło zabraknąć też pytania o plebiscyt "Złotej Piłki", organizowany przez "France Football". W zeszłym roku reprezentant Polski w głosowaniu na najlepszego piłkarza na świecie zajął 8. miejsce, co zdaniem wielu ekspertów jest pozycją zdecydowanie zbyt niską, jak na umiejętności i osiągnięcia piłkarza. Sam Lewandowski w 2016 roku wyśmiał wyniki plebiscytu, w którym zajął wtedy dopiero 16. miejsce:

Byłem już na waszej uroczystości. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Ja chcę tylko jak najlepiej grać i zdobywać trofea. Ich efektem jest też sukces całego zespołu i on jest bardzo ważny. Nie mam obsesji "Złotej Piłki", ale w moim życiu wiem jednocześnie, że wszystko jest możliwie.

Polak uśmiechnął się na pytanie dotyczące swoich rzutów karnych. Tak jak Stephen Curry w NBA wypracował własny sposób rzutów, tak teraz Lewandowski ma swój wyjątkowy sposób na karne. 

To sekret. Nie mogę tego wszystkiego opisać, nie będę dawał szans bramkarzom. Powiem jedynie, że chyba jako pierwszy poważnie zmieniłem technikę wykonywania karnych. Kiedy ją opracowywałem, miałem prosty cel: zwiększyć swoje szanse na trafienie. Ale, jak do tego doszedłem i co dokładnie robię, niech zostanie moim sekretem. Jestem dumny, jak widzę, że niektórzy próbują to naśladować. To znaczy, że to działa.