Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były piłkarz Premier League szczerze o bezpieczeństwie w USA. "Problemy trwają od dekad"

Nedum Onuoha, były piłkarz Manchesteru City, a obecnie gracz Realu Salt Lake opowiedział o swoich odczuciach związanych z sytuacją w USA po zamordowaniu George'a Floyda. - Wychodząc z domu nigdy nie czuję się w 100 procentach bezpieczny - powiedział.

George Floyd zmarł w Minneapolis 25 maja. Był on duszony kolanem przez funkcjonariusza, który pomimo ostrzeżeń o problemach z oddychaniem ze strony czarnoskórego mężczyzny długo go nie uwalniał. Floyd został odwieziony do szpitala, gdzie zmarł. Mieszkańcy rozpoczęli protesty przeciwko policjantom, którym później pozostawiono zarzuty. 

Zobacz wideo Piotr Parzyszek: Ta awantura z tym transferem tak długo trwała, że prawie się rozpłakałem w domu

- Zawsze bardzo uważam na to, jak się zachowuję i jak mogą to postrzegać ludzie mający władzę. Nie lubię o tym mówić, ale ja nie ufam i boję się policji - powiedział były piłkarz m.in. Manchesteru City, Nedum Onuoha, obecnie gracz amerykańskiego Realu Salt Lake.

Od kilku dni w mediach społecznościowych trwają akcje, wspierające czarnoskórych w walce o ich prawa. - Wywołuje to we mnie wiele emocji, ale jeśli mam być szczery, to te akcje są spóźnione. Teraz wiele mówi się o Floydzie, a przecież te problemy trwają od dekad - stwierdził Onuoha.

I dodał: Budujące jest jednak to, że tym razem protestują nie tylko czarnoskórzy. Wszystko to, co teraz dzieje się na ulicach USA jest szalone, ale według mnie niezbędne. Nie mam zamiaru mówić protestującym, by już nic nie robili, bo zbyt długo nie byli dostrzegani. Teraz mają swój czas. Wierzę, że zmiany nadejdą.

"Policja w USA jest brutalna"

Pokojowe manifestacje w Stanach Zjednoczonych szybko przerodziły się jednak w zamieszki, które wybuchły także w innych miastach. - Kocham życie w tym kraju, ale jest też druga strona medalu. W Wielkiej Brytanii czułem się bardziej komfortowo, bo wiedziałem, że takie formy protestów nie przyniosą ofiar śmiertelnych. Tutaj niestety wygląda to inaczej - powiedział Onuoha.

- Czuję się tu swobodnie, ale jeśli twoje czyny na ulicy zostaną źle odebrane, policja jest tu bardzo brutalna i możesz nawet stracić życie. Nie chcę być zbyt krytyczny wobec niej, bo na pewno jest wielu doskonałych policjantów, ale odnoszę wrażenie, że przez zachowania pewnych ludzi, oni czują się tu nietykalni.

- Czasami zdarza się zapominać, że to tacy sami ludzie, jak my. Różni nas tylko odznaka, broń i większa moc. To sprawia, że wychodząc z domu nigdy nie czuję się w 100 procentach bezpieczny - zakończył.

33-letni Onuoha jest wychowankiem Manchesteru City, w którym grał do 2012 roku. Później przez sześć lat był zawodnikiem Queens Park Rangers. Do Realu Salt Lake trafił w 2018 roku.

Czytaj też:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .