W sobotę Lubelski Związek Piłki Nożnej zdecydował zakończyć zmagania w czwartej grupie III ligi. Awans uzyskali piłkarze Motoru Lublin. Zaskakujący. Chyba dla wszystkich. A na pewno dla Hutnika Kraków, który po 19 kolejkach był pierwszy w tabeli. Miał tyle samo punktów, ile Motor (19), ale zgodnie z wcześniej ustalonymi zasadami o kolejności przy identycznej liczbie punktów miały decydować bezpośrednie mecze. Przed zawieszeniem sezonu z powodu pandemii koronawirusa odbyło się jedno takie spotkanie. I Hutnik je z Motorem wygrał, 1:0.
W Lubinie utrzymywano, że jeśli sezon zostanie przedwcześnie zakończony, to jako pierwsze nie powinno być brane pod uwagę kryterium bezpośrednich meczów, a bilans bramek. Pod tym względem lepszy jest właśnie Motor (36:16 do 34:17). - To chyba matrix, może nam ktoś wytłumaczyć, jak będąc na pierwszym miejscu w tabeli po ostatniej rozegranej kolejce, spadamy nagle na drugie? - pytał Hutnik na swoim oficjalnym profilu na Twitterze, gdzie oznaczał Zbigniewa Bońka i Ryszarda Niemca [prezes Małopolskiego Związku Piłki Nożnej].
Obaj prezesi odnieśli się do sprawy, ale teraz głos postanowił zabrać prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Bartnik, który w rozmowie z Super Expressem mówi, że "to nic innego, tylko regulamin promował Motor". - Trzymaliśmy się litery prawa. Tak stanowi regulamin rozgrywek LZPN i Uchwała o rozgrywkach PZPN z 2008 roku. Wynika z nich, że przy równej liczbie punktów i tylko jednym rozegranym meczu pomiędzy zainteresowanymi drużynami, to jest kiedy nie doszło do rewanżu, o miejscu w tabeli decyduje korzystniejsza różnica bramek. A jeżeli jest taka sama, to większa liczba zdobytych goli w całym cyklu. Słyszałem plotki, że nagięliśmy przepisy pod Motor. To wierutne kłamstwo - denerwuje się Bartnik.
A na pytanie, czy nie uważa, że bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem byłoby wydanie spec ustawy o rozegraniu meczu barażowego na neutralnym terenie pomiędzy zainteresowanymi klubami, odpowiada: - Jeśli już miałoby dojść do takiego rozstrzygnięcia, to należałoby rozegrać mecz i rewanż. Tylko kiedy? Padła propozycja, by do tych spotkań doszło na tydzień przed rozpoczęciem sezonu. Uważam, że jest nie tylko bezsensowna, ale wprowadziłaby jeszcze więcej chaosu - twierdzi prezes.
Zaistniałej sytuacji dalej nie rozumieją w Hutniku, gdzie jeszcze w niedzielę opublikowano oświadczenie, z którego jasno wynika, że Lubelski Związek Piłki Nożnej zmienił regulamin rozgrywek w czasie ich trwania. - To jest skandal, czy tylko nam się tak wydaje? - pytają retorycznie krakowianie.
Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a