Reprezentacja USA kobiet w piłce nożnej złożyła pozew przeciwko amerykańskiej federacji, domagając się odszkodowania w wysokości 66 mln dolarów z powodu nierównego traktowania kobiet i mężczyzn. Sąd odrzucił pozew, nie zgadzając się z argumentacją zawodniczek, że pieniądze, które otrzymują się nie zbyt niskie w porównaniu do piłkarzy męskiej kadry.
Molly Levinson, rzecznika kadry kobiet, zapowiada już odwołanie od decyzji sądu. - Jesteśmy zszokowane i rozczarowane. Nie zrezygnujemy z ciężkiej walki o równe wynagrodzenie - podkreśliła Levinson. - Jesteśmy pewne swego i angażujemy się w zapewnienie, że kobiety uprawiające ten sport nie będą zarabiać mniej tylko ze względu na płeć - dodała.
Megan Rapinoe, grająca na pozycji napastnika, zdobywczyni Złotej Piłki i Złotego Buta podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata napisała na Twitterze, że "nigdy nie przestanie walczyć o równość". Z kolei Alex Morgan, jej partnerka z reprezentacji dodała, że "choć te wiadomości nas rozczarowują, nie zniechęci to nas do walki o równość".