Zaskakująco długi rzut karny. "Byłem pewny, że nie strzeli" [PAMIĘTACIE?]

Lyle Taylor popisał się niekonwencjonalnym wykonaniem rzutu karnego. 29-letni Anglik strzelił gola z 11. metrów, nie podbiegając do piłki, a wykonując do niej spacerek, który trwał aż osiem sekund.

"Pamiętacie?" to cykl, w którym przypominamy ciekawe, niecodzienne, dziwne zdarzenia ze świata sportu - codziennie po jednym

Lyle Taylor jest chyba najbardziej zrelaksowanym wykonawcą rzutów karnych na świecie. Jego Charlton Athletic w sierpniu 2019 roku grał na wyjeździe z Barnsley w meczu 4. kolejki Championship. Gospodarze prowadzili 2:1, gdy w 89. minucie goście otrzymali rzut karny. Ten wykorzystany został przez Taylora, ale w jakże oryginalny sposób! 29-letni Anglik nie podbiegł do piłki, jak to zwykle czynią zawodnicy, a podszedł do niej powolnym spacerkiem. Trwało to osiem sekund.

Tak wyglądał wspomniany rzut karny:

Zobacz wideo Top 5 asyst Polaków w sezonie 19/20

Niektórzy piłkarze nie wytrzymują presji, gdy przychodzi im wykonać rzut karny, ale na pewno nie można tego powiedzieć o Taylorze. Z zimną krwią strzelił gola na 2:2 z Barnsley i to w 89. minucie meczu. - Szczerze mówiąc, myślałem, że tego nie strzeli! Jednak był taki spokojny w tej sytuacji. Jest idealną osobą do wykonywania karnych - chwalił swojego zawodnika trener Charltonu, Lee Bowyer.

Przeczytaj też:

Więcej o: