Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były reprezentant Polski: Jestem w grupie podwyższonego ryzyka

- W związku z wcześniejszą chorobą nowotworową jestem w grupie podwyższonego ryzyka. Mój organizm był bardzo osłabiony, staram się mocno uważać i przestrzegać procedur. Dostałem tyle wyrazów wsparcia, że musiałem zmienić numer telefonu, nie mogłem się normalnie leczyć - mówi w rozmowie z portalem Interia Paweł Kryszałowicz, były reprezentant Polski.

Paweł Kryszałowicz rozegrał 33 spotkania w reprezentacji Polski i strzelił 10 goli, w tym jednego na mistrzostwach świata 2002 - w wygranym 3:1 meczu ze Stanami Zjednoczonymi. Grał m.in. w takich klubach jak Amica Wronki, Eintracht Frankfurt czy Wisła Kraków. W ekstraklasie łącznie rozegrał 219 meczów, w których zdobył 69 bramek. Kilka lat po zakończeniu kariery napastnik zachorował na nowotwór jelita grubego, a PZPN pokrył część kosztów związanych z leczeniem.

Kryszałowicz: musiałem zmienić numer telefonu

- W związku z wcześniejszą chorobą nowotworową jestem w grupie podwyższonego ryzyka. Mój organizm był bardzo osłabiony, staram się mocno uważać i przestrzegać procedur. Dostałem tyle wyrazów wsparcia, że musiałem zmienić numer telefonu, nie mogłem się normalnie leczyć. Z jednej strony to miłe, z drugiej musiałem się skupić na czym innym. W erze złośliwości, wszechobecnego hejtu nie liczyłem, że otrzymam takie wsparcie. Solidarność kibiców i dawnych kolegów z boiska pomogła mi pokonać chorobę, trzeba to jasno powiedzieć - mówi Kryszałowicz cytowany przez portal Interia.

Zobacz wideo Dwa główne źródła zachorowań. "Największe ryzyko ciężkiego i tragicznego przebiegu COVID-19"

Obecnie Kryszałowicz jest członkiem zarządu Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, którego szef Radosław Michalski będzie kandydował na prezesa PZPN. - Będę delegatem na zjazd PZPN z ramienia pomorskiego związku. Żeby mieć jakiś głos w środowisku, wywalczyć coś dla regionu, musimy się trzymać razem, nie ma czasu na swary - mówi były reprezentant Polski.