Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Strzelił gola na 2:2 i zamiast świętować zaczął płakać. Przekreślił marzenia swojego ojca [PAMIĘTACIE?]

W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego w lidze wenezuelskiej doszło do nietypowej sytuacji. Giancarlo Maldonado strzelił gola w 92. minucie przeciwko drużynie prowadzonej przez swojego ojca, po czym zaczął płakać. Pamiętacie?

"Pamiętacie?" to cykl, w którym przypominamy ciekawe, niecodzienne, dziwne zdarzenia ze świata sportu - codziennie po jednym

Do sytuacji doszło w maju 2019 roku. Była 92. minuta meczu Academia Puerto Cabello - Deportivo Tachira, kiedy Giancarlo Maldonado strzelił gola dla gości. Zamiast radości na jego twarzy widać było jedynie łzy smutku. Dlaczego? Bo ten wynik przekreślił szanse ekipy jego ojca na awans do baraży!

W lidze wenezuelskiej gra dwadzieścia zespołów, a do fazy play-off kwalifikuje się najlepszych osiem. Z tego względu Academia Puerto Cabello potrzebowała zwycięstwa, ale straciło je po bramce Maldonado juniora. Ostatecznie zajęła 11. miejsce, tracąc do wymarzonej ósmej lokaty zaledwie jeden punkt.

Zobacz wideo Jarosław Cecherz o walce z koronawirusem: Spojrzałem w lustro i się przestraszyłem

Przeczytaj też: