Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Boniek o wznowieniu ekstraklasy. "Wciąż pracują fabryki, mające po 500 osób"

- Nie wyobrażam sobie, żebyśmy pod koniec maja czy w czerwcu nie grali. Przecież wciąż pracują fabryki, które mają po 500 osób. To tylu piłkarzy ma cała Ekstraklasa. Jeśli każdy będzie się przygotowywał u siebie, odseparowany, każdy zespół z lekarzem, z dostępem do testów. To jest do zrobienia - w rozmowie z "Super Expressem" powiedział Zbigniew Boniek. Coraz więcej wskazuje na to, że sezon ekstraklasy zostanie dokończony.

Już miesiąc trwa przerwa w rozgrywkach PKO Ekstraklasy. I wciąż nie wiadomo, ile jeszcze będzie trwać. Wszystko zależy od tego, kiedy świat upora się z pandemią koronawirusa. Wiele wskazuje jednak na to, że wbrew wcześniejszym pomysłom, sezon nie zostanie zakończony przedwcześnie, a mistrza nie wyłoni 26 dotychczas rozegranych kolejek.

Zobacz wideo Euzebiusz Smolarek: Piłkarze się trochę boją. Prawnicy mówią: To niemożliwe

Zbigniew Boniek o wznowieniu rozgrywek: nie wyobrażam sobie, żebyśmy pod koniec maja czy w czerwcu nie grali

O planach dokończenia sezonu, począwszy od końcówki maja, w rozmowie z "Super Expressem" wspomniał Zbigniew Boniek. - Miałem wczoraj [we wtorek - red.] bardzo fajne spotkanie z Ekstraklasą. Rozmawialiśmy na różne tematy, podobno są już testy, które po 10 minutach pokazują, czy są przeciwciała czy nie… - przyznał prezes PZPN

I dodał: Powiem tak: nie wyobrażam sobie, żebyśmy pod koniec maja czy w czerwcu nie grali. Przecież wciąż pracują fabryki, które mają po 500 osób. To tylu piłkarzy ma cała Ekstraklasa. Jeśli każdy będzie się przygotowywał u siebie, odseparowany, każdy zespół z lekarzem, z dostępem do testów.. To jest do zrobienia. Pamiętajmy, że piłka to rozrywka – a dawanie ludziom rozrywki jest ważne – ale co jeszcze ważniejsze: w wielu krajach, jak Niemcy czy Włochy, futbol jest ważną gałęzią gospodarki.

- Wierzę, że wrócimy do gry w terminie, o którym wspomniałem. Mówiłem już wcześniej: musimy się nauczyć żyć z koronawirusem, bo on tak szybko nie zniknie. Natomiast te wszystkie dyskusje dookoła: maseczki nosić, nie nosić. Dla mnie to jest jak dwa plus dwa: jeśli mam maseczkę i idę do sklepu czy metra, to nie ma możliwości, żebym kogoś opluł albo na niego nakaszlał. Czyli ta droga kropelkowa jest ograniczona do minimum. O czym więc tu dyskutować? - zakończył Boniek.