Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Wojciech Szczęsny opowiedział o swojej kwarantannie. "Nie liczę już, ile dni nie wychodzę z domu"

Wojciech Szczęsny był gościem programu "Misja Futbol" w "Kanale Sportowym". Bramkarz Juventusu zdradził, jak wygląda jego kwarantanna w Turynie, a także, że chciałby pomóc Damianowi Kądziorowi, który przebywa w Zagrzebiu, częściowo zniszczonym z powodu trzęsienia ziemi.

W Chorwacji już ponad 200 osób zaraziło się koronawirusem. W dodatku w Zagrzebiu, stolicy kraju, doszło do trzęsienia ziemi. Epicentrum znajdowało się kilka kilometrów na północ od Zagrzebia, gdzie wiele budynków zostało zniszczonych. Przez trzęsienie ewakuowano m.in. oddział położniczy jednego ze szpitali w Zagrzebiu. Matki z noworodkami owiniętymi w koce musiały wyjść na ulice.

Zobacz wideo Co z igrzyskami w Tokio? "Najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo zawodników"

W Zagrzebiu przebywa Damian Kądzior, zawodnik miejscowego Dinamo. Rozgrywki ligi chorwackiej zostały przerwane z powodu koronawirusa, jednak piłkarze pozostali w swoich domach. O możliwości pomocy w trudnej sytuacji opowiedział Wojciech Szczęsny, będący gościem programu "Misja Futbol" w "Kanale Sportowym".

- Damian Kądzior powiedział, że stracił szklanki i talerze. Ikea pewnie zamknięta i nie ma gdzie kupić, więc pomyślałem, że mu wyślę, bo mi i tak nie są potrzebne, bo potrzebuję tylko jednego zestawu. Chociaż z drugiej strony, w Polsce i tak ktoś by się przyczepił, że za mało - powiedział Wojciech Szczęsny, przypominając sytuację związaną z Robertem Lewandowskim i przekazaniem przez niego miliona euro na walkę z koronawirusem.

Szczęsny: Nie liczę już, ile dni nie wychodzę z domu

Szczęsny zdradził także, jak wygląda jego kwarantanna, odkąd w Juventusie pojawiły się pozytywne wyniki testów na koronawirusa. -  Nie liczę już, ile dni nie wychodzę z domu. Straciłem rachubę. To chyba już 11. Nie możemy wystawić nogi poza własne mieszkania. Dopiero jak przyszły negatywne wyniki testów, dostaliśmy pozwolenie, że możemy wychodzić do sklepów. Jestem zdrowy, ale jeszcze nie wychodziłem. Mój jedyny dotąd kontakt ze świeżym powietrzem był na balkonie - powiedział polski bramkarz.