Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Grzegorz Rasiak zdradza kulisy transferu. Mógł w ogóle nie trafić do Anglii

- Przez ostatnich pięć tygodni sezonu grałem z przepukliną. Środki przeciwbólowe przestały w końcu działać i musiałem przejść zabieg, przez co straciłem pierwszy mecz play-offów. W drugim grałem przez 90 minut, mimo że odbyłem przed nim tylko jeden trening. Chociaż rehabilitacja miała trwać dwa miesiące, to zagrałem po 13 dniach - tak play-offy o Premier League w sezonie 2004/05 wspomina Grzegorz Rasiak.

Grzegorz Rasiak to 37-krotny reprezentant Polski. Były piłkarz, który w 2004 roku przeszedł z Groclinu Grodzisk Wielkopolski do angielskiego Derby County, w rozmowie z portalem "The Athletic" opowiedział o pierwszym roku na Wyspach, który uważa za najlepszy w karierze.

Zobacz wideo Co zrobi UEFA z Euro 2020? Co z ekstraklasą? [SEKCJA PIŁKARSKA]

Rasiak przypomniał w niej m.in. fakt, że niewiele zabrakło, by w ogóle nie trafił do Derby. - Polska weszła do Unii Europejskiej w maju 2004 roku, a ja podpisałem kontrakt w czerwcu, więc byłem przekonany, że zostanę zawodnikiem Sieny. Wtedy Włosi uznali jednak, że przez dwa lata, pracownicy z krajów, które dopiero dołączyły do UE, nie będą traktowani tak samo, jak ci z pozostałych państw. Siena miała już dwóch zawodników spoza UE, więc nie mogła mnie zarejestrować do rozgrywek. Trenowałem z pierwszym zespołem, ale nie miałem szans na grę - opowiada Rasiak.

Ostatecznie napastnik trafił do Derby na zasadzie wolnego transferu. - Pamiętam, że oglądałem w internecie stadion, ośrodek treningowy i skład pierwszej drużyny. Widziałem, że są w niej Inigo Idiakez, Morten Bisgaard, a nawet Jeff Kenna, którego pamiętałem z gry w Blackburn i Southampton i którego uważam za legendę brytyjskiej piłki. Kojarzyłem też trenera, George'a Burley'a. Kiedy poleciałem na miejsce, od razu utwierdziłem się w przekonaniu do transferu. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem na żywo stadion, wiedziałem, że chcę zostać w Derby - wspomina Rasiak.

Sezon 2004/05 Polak zakończył z 18 golami na koncie (17 w lidze), dzięki czemu był najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny. Najważniejsze z nich (aż cztery) Rasiak strzelił w dwumeczu z Nottingham Forest. Pierwszy mecz zakończył się zwycięstwem jego drużyny 3:0, drugi remisem 2:2.

- W hotelu, w którym mieszkałem, zanim przeprowadziłem się do swojego domu, podszedł do mnie kibic i spytał: "wiesz, co czeka nas w grudniu, prawda?" Nie wiedziałem, o co mu chodzi, więc wyjaśnił, że ma na myśli mecz z Nottingham Forest i dodał: "musicie go wygrać." Od tamtego momentu wiedziałem, że to najważniejszy mecz w sezonie dla naszych kibiców. Wiedziałem też, że dla mnie to okazja, by na stałe zapisać się w ich pamięci. Jeśli w takim meczu, który na stadionie ogląda 30 tysięcy ludzi, grasz dobrze i strzelasz gole, zyskujesz szacunek na zawsze - opowiada Rasiak.

W tamtym sezonie Derby awansowało do play-offów o Premier League. Zespół Rasiaka przegrał jednak dwumecz z Preston 0:2. - Przez ostatnich pięć tygodni sezonu grałem z przepukliną. Środki przeciwbólowe przestały w końcu działać i musiałem przejść zabieg, przez co straciłem pierwszy mecz play-offów. W drugim grałem przez 90 minut, mimo że odbyłem przed nim tylko jeden trening. Chociaż rehabilitacja miała trwać dwa miesiące, to zagrałem po 13 dniach. To był najważniejszy mecz w mojej karierze, nie mogłem go opuścić - wspomina Rasiak.

Rasiak: Wolałem zostać w Derby, niż odchodzić do Tottenhamu

Chociaż zespół Polaka nie awansował do Premier League, to on w kolejnym sezonie tam zagrał. Latem 2005 roku Rasiak przeszedł do Tottenhamu, który zapłacił za niego 2,25 miliona funtów.

- Derby osiągnęło porozumienie z kilkoma innymi klubami. Szanowałem to, ale nie chciałem odchodzić. Kiedy pojechałem na zgrupowanie reprezentacji Polski, zadzwonił do mnie mój agent, który powiedział, że klub dogadał się z Wolverhampton. Odrzuciłem jednak tę ofertę, bo nie chciałem odchodzić do innego klubu z Championship. W Derby czułem się jak w domu. Kiedy zgłosił się Tottenham, nie miałem wyjścia. Nie mogłem odrzucić propozycji z Premier League. Derby też naciskało na transfer, bo potrzebowali pieniędzy. Będę jednak szczery, mimo wszystko wolałem zostać w Derby - wspomina Rasiak.

W Tottenhamie Polak grał jednak tylko przez pół roku. W lutym 2006 roku trafił na wypożyczenie do Southampton, które wykupiło go po zakończeniu sezonu. Później Rasiak grał jeszcze kolejno w Boltonie, Watfordzie, Reading, AEL-u Limassol, Jagiellonii, Lechii, a karierę zakończył w 2014 roku w barwach Warty Poznań.