Ronaldinho za korzystanie z fałszywego paszportu przebywa obecnie w paragwajskim więzieniu. Taki sam los spotkał jego brata, Roberto. Były gwiazdor piłkarski zdążył już uczestniczyć w meczu rozegranym na terenie aresztu, w którym błysnął formą z dawnych lat.
Jak informują katalońskie media, Brazylijczyk może mieć jednak poważne kłopoty. Paragwajscy śledczy twierdzą, że jest powiązany z miejscową organizacją przestępczą.
Szefową tej organizacji jest Dalia Lopez, która ma zeznawać w środę. Jej firma oskarżona jest o wypranie ponad 400 mln dolarów. Do tej pory aresztowano w tej sprawie 16 osób. Paragwajskie media donoszą, że zamieszani w sprawę mogą być nawet przedstawiciele rządu. Śledczy będą też analizować bilingi z telefonów Ronaldinho i jego brata by ustalić, dlaczego korzystali z fałszywych dokumentów tożsamości.
Waga zarzutów może tłumaczyć fakt, że sędzia Gustavo Amarilla odrzucił w poniedziałek propozycję kaucji w wysokości 1,6 mln dolarów za Ronaldinho i jego brata.