Wielki nalot w portugalskiej piłce! Przeszukania u superagenta oraz w FC Porto i Benfice

Portugalskie służby zrobiły nalot na największych graczy portugalskiej piłki. Podejrzenia dotyczą oszustw podatkowych i prania pieniędzy, a przeszukane zostały m.in. biura i domy Jorge Mendesa oraz największych klubów Portugalii.

Jorge Mendes, najpotężniejszy menedżer piłkarski na świecie, reprezentujący między innymi Cristiano Ronaldo i Jose Mourinho, musiał wpuścić śledczych do dwóch swoich domów w Portugalii i do dwóch biur swojej agencji Gestifute: w Porto i Lizbonie. Przeszukane zostało też biuro Carlosa Osorio de Castro, czyli adwokata reprezentującego m.in. Cristiano Ronaldo. Śledczy weszli też do biur klubów, m.in. FC Porto, Benfiki, Sportingu, Sportingu Braga, Vitorii Guimaraes. Prokuratura potwierdziła, że przedmiotem śledztwa są podejrzenia o m.in. oszustwa podatkowe i pranie pieniędzy.

Zobacz wideo Euro 2020 to przepis na film katastroficzny. Może być grubo [SEKCJA PIŁKARSKA #37]

Przeszukania m.in. w FC Porto i Benfice

Dziennik "Record" pisze, że śledczy sprawdzają co najmniej 24 transfery piłkarzy. Już kilka tygodni temu pojawiły się informacje, że sprawdzane mogą być transfery do i z FC Porto takich piłkarzy jak Radamel Falcao, James Rodriguez, Iker Casillas. Magazyn "Sabado" napisał nawet, że już doszło do przeszukań w domu Casillasa (legendarny bramkarz po problemach z sercem ogłosił w lutym 2020 zakończenie kariery, ma startować w wyborach szefa hiszpańskiej federacji piłkarskiej) oraz w domach m.in. Jacksona Martineza (dziś piłkarz Portimonense, wcześniej m.in. FC Porto i Atletico Madryt) i Danilo Pereiry (pomocnik FC Porto). Porto zaprzeczyło, jakoby ktokolwiek z tego klubu został wezwany na przesłuchanie.

Środowe przeszukania w aż 76 miejscach są, jak potwierdziła portugalska prokuratura, kolejnym etapem śledztwa nazwanego Operacja Spalony (Fora de Jogo). Media sugerowały, że w sprawie transferów FC Porto służby zareagowały na informacje ujawnione przez Football Leaks, portal, którego twórca Rui Pinto przebywa od miesięcy w portugalskim areszcie. Natomiast portugalski fiskus poinformował, że najnowszy etap śledztwa jest wynikiem kontroli, które skarbówka zaczęła już w 2015 roku.

Więcej o: