Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Nowy stadion w Polsce! II-ligowy klub czekał na niego 917 dni. "Był ogień"

Drugoligowa Stal Stalowa Wola w końcu doczekała się nowego stadionu! Pierwotnie miał pomieścić 10 tysięcy kibiców, ale z powodu zbyt wysokich kosztów zdecydowano się na 3,5 tysiąca. - Dla takich kibiców, dla takiej atmosfery na stadionie gra się w piłkę - mówi Bartosz Sobotka, obrońca Stali.

Kibice i piłkarze Stali Stalowa Wola czekali na otwarcie nowego stadionu 917 dni. Inauguracja nie była imponująca, Stal bezbramkowo zremisowała z Bytovią Bytów, ale na nowym obiekcie przy ul. Hutniczej pojawiło się ponad trzy tysiące kibiców. - Brakowało nam takiej atmosfery. To mobilizuje, nie paraliżuje. Pierwszy mecz był przeciętny, ale jestem przekonany, że w następnych spotkaniach ten doping i ta atmosfera będzie nas niosła - przyznał Szymon Jarosz, piłkarz Stali Stalowa Wola.

Zobacz wideo Poziom polskiej piłki upada? Już nawet piłkarz z VI ligi nie odstaje

Koniec z Boguchwałą, koniec z narzekaniem na murawę

Nowy stadion i nowa rzeczywistość to duży krok dla drugoligowego klubu, który ostatnio swoje mecze rozgrywał na stadionie w Boguchwale. To tam rywalizował m.in. z Lechem Poznań w 1/8 finału Pucharu Polski. Przegrał 0:2, a po meczu tematem numer jeden stała się murawa na obiekcie w Boguchwale. - To jest dramat! Tu się nie dało grać w piłkę. Ja za małolata grałem na lepszych boiskach. Nie dało się, no nie dało - grzmiał Tymoteusz Puchacz, piłkarz Lecha. Te słowa wywołały dyskusję w środowisku piłkarskim, głos zabrali m.in. Zbigniew Boniek, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej i Mateusz Borek, który komentował mecz Stali z Lechem w Boguchwale. - Tymku drogi, gratuluję ci pięknej bramki, ale posłuchaj wujka Mateusza. Grało się kiedyś na gorszych boiskach, grało się w błocie, grało się na żużlu i się nie narzekało. Ja wiem, że młode pokolenie przyzwyczaiło się do sztucznej trawy, do perfekcyjnych muraw. Ale prawda jest jedna: im człowiek ma lepszą technikę użytkową, tym szybciej poradzi sobie z trudnymi warunkami - mówił wtedy Borek.

"Był ogień"

Na szczęście to już przeszłość. Na nowym stadionie w Stalowej Woli nie ma problemów z murawą, a do tego jest bardzo dobra baza treningowa. - Czekałem na to otwarcie 2,5 roku. Dla takich kibiców, dla takiej atmosfery na stadionie gra się w piłkę. Całe miasto żyło tym meczem od dawna. Był ogień - mówił po pierwszym spotkaniu na nowym stadionie Bartosz Sobotka, obrońca Stali.

Problemów przy budowie nowego obiektu nie brakowało. Remont stadionu w Stalowej Woli rozpoczął się w czerwcu 2011. Projekt zakładał, że stadion będzie miał ponad 10 tysięcy miejsc dla kibiców, jednak z powodu zbyt wysokich kosztów prace zostały wstrzymane w 2012 roku. Wznowiono je dopiero w roku 2016, gdy ruszyła rozbiórka trybuny zachodniej. W jej miejscu stanęła nowa konstrukcja dla dwóch tysięcy widzów, a pojemność całego obiektu wynosi 3,5 tysiąca.

Stal Stalowa Wola walczy w tym sezonie o utrzymanie w II lidze. Po 21 meczach ma 23 punkty, zajmuje 15. miejsce i jest w strefie spadkowej. Do bezpiecznego miejsca Stal traci jeden punkt, walka o utrzymanie trwa, a nowy stadion może być dużym atutem zespołu Szymona Szydełki w decydującej fazie sezonu.

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Aplikacja Football LIVEAplikacja Football LIVE Sport.pl