Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Beckham chce budować potęgę. Gigantyczne pieniądze, wielkie plany transferowe. "To możliwe"

David Beckham wymarzył sobie klub w MLS i właśnie to marzenie spełnia. Plany ma imponujące, chce ściągnąć do Ameryki największe gwiazdy i budować potężny Inter Miami. - Jestem przekonany, że ktoś pokroju Modricia czy Neymara trafi do Miami - uważa Adam Kotleszka, ekspert TVP Sport. Gdyby jednak Beckham nie odniósł sukcesu sportowego, to na pewno zarobi gigantyczne pieniądze. Już jest 305 mln dolarów do przodu.

Jest ikoną stylu, biznesu, ale przede wszystkim sportu. Po kolei spełnia swoje marzenia, zamyka kolejne projekty. Kilkanaście lat temu David Beckham zamarzył o swoim klubie w Major League Soccer - najlepszej lidze piłkarskiej w USA. Problemów nie brakowało, wszystko trwało zdecydowanie za długo, ale wreszcie dopiął swego. Pierwszego marca Inter Miami zadebiutuje w MLS. Pierwszy mecz zagra z Los Angeles FC - klubem z miasta, w którym rozpoczęła się amerykańska przygoda Beckhama.

Zobacz wideo Piłkarska magia! Zlatan Ibrahimović w akcji [WIDEO]

- Dla wielu Amerykanów jest idolem, dla wielu też zdrajcą. Zwłaszcza w Los Angeles, gdzie do teraz mają do niego pretensje o wypożyczenia do europejskich klubów po podpisaniu kontraktu z Los Angeles Galaxy. Fani wciąż mu tego nie wybaczyli. Kiedy przychodził do MLS, było wielkie bum. Ale kiedy chciał wrócić do Europy, Amerykanie sprzedawali jego koszulki za jednego dolara, a niektórzy nawet je palili. Teraz David Beckham ma w USA dobrą prasę. Ludzie cenią to, co robi dla MLS, ale w Los Angeles najmniej - wyjaśnia Adam Kotleszka, ekspert TVP Sport .

Gigantyczne pieniądze z Kataru

Co innego w Miami, gdzie kibice wykupili już wszystkie bilety na pierwszy domowy mecz Interu w MLS, choć ten odbędzie w oddalonym o 50 km Fort Lauderdale. Malownicze miasto nad Oceanem Atlantyckim będzie tymczasowym domem klubu Beckhama. Stadion w Miami jest jeszcze w budowie, powstaje na terenie byłego centrum golfowego, ma pomieścić 25 tysięcy kibiców i kosztować ponad 300 mln dolarów. Co ciekawe, jest finansowany tylko z prywatnych środków, a tych Beckhamowi i jego wspólnikom nie brakuje. Tym bardziej, że ostatnio Inter Miami podpisał gigantyczny kontrakt z Katarczykami. - To bardzo ciekawa sprawa. Beckham wspiera wizerunkowo mistrzostwa świata, które w 2022 roku odbędą się w Katarze, a teraz dostał od nich kontrakt na 180 mln funtów. Katarczycy wykupili w ten sposób miejsce na koszulkach, stadionie i gadżetach Interu Miami. Siła Davida Beckhama jest wielka, a jego klubowi może przynieść kolejne wielkie kontrakty, a co za tym idzie - coraz lepszych piłkarzy.

Na razie kadra Interu Miami nie jest imponująca. Nie ma w niej wielkich gwiazd, nie ma kominów płacowych. Jest za to doświadczony Luis Robles - jeden z najlepszych bramkarzy w MLS, który ma gwarantować spokój w defensywie. Są też solidni obrońcy i przede wszystkim Rodolfo Pizarro. - To bardzo ciekawa postać. W lidze meksykańskiej był wyróżniającym się piłkarzem, a teraz ma być najbardziej wartościowym zawodnikiem Interu Miami. Klub Beckhama myśli też o zatrudnieniu Edinsona Cavaniego i ten temat jest naprawdę zaawansowany. Rozmowy trwają, władze amerykańskiego klubu kuszą Urugwajczyka, ale ten zastanawia się jeszcze nad grą w Atletico Madryt - mówi Kotleszka.

Neymar, Modrić? To naprawdę możliwe

Edinson Cavani to niejedyna gwiazda, która może trafić do Miami. Z Interem łączono już Davida Silvę, Garetha Bale'a, Luisa Suareza, Lukę Modricia czy Neymara. - Sam zapytałem o możliwość gry dla tego klubu. Chcę tego, kiedyś zagram u Beckhama - wyznał Neymar w programie OTRO na YouTube. Na razie w formie żartu, ale transfery wielkich gwiazd światowej piłki do MLS są realne. - David Beckham ma takie kontakty, że jest w stanie namówić na grę w Interze pewnie każdego piłkarza świata. Pytanie tylko, czy ci będą chcieli dalej grać w Europie, walczyć o Ligę Mistrzów, czy wyjechać do USA i spróbować czegoś nowego. Pewne jest, że Beckham nie będzie przeprowadzał tych najgłośniejszych transferów hurtowo. To będzie raczej jeden wielki transfer na sezon, ale te wszystkie nazwiska, które są łączone z Interem Miami naprawdę mogą trafić do MLS. Nie od razu, ale w perspektywie kilku lat. Jestem przekonany, że ktoś pokroju Modricia czy Neymara trafi do Miami - uważa Adam Kotleszka.

Na co więc stać drużynę Davida Beckhama w pierwszym sezonie w MLS? - Początek będzie trudny. Drużyny, które wchodziły wcześniej do ligi, zawsze miały większe lub mniejsze problemy. Myślę, że z klubem Beckhama będzie podobnie i marzenia o mistrzostwie trzeba będzie odłożyć na kolejne lata. Ten zespół jest jednak bardzo mądrze budowany, plany są imponujące i myślę, że Inter Miami zajdzie naprawdę daleko - zapewnia Kotleszka.

Specjalna klauzula w kontrakcie Beckhama

David Beckham nie jest w MLS nowy. Do Los Angeles Galaxy trafił w 2007 roku. Goli strzelił 20, miał 42 asysty, a wszystko w 124 oficjalnych meczach. Kluczowa dla jego przyszłości była jednak specjalna klauzula w kontrakcie z LA Galaxy. - On dokładnie wiedział, co będzie robił po zakończeniu kariery. Gdy w 2007 roku podpisał kontrakt z Los Angeles Galaxy, już wtedy zagwarantował swojemu ewentualnemu klubowi opłatę licencyjną w wysokości 20 milionów dolarów. Niezależnie od sytuacji na rynku. Dziś taka opłata wynosi 325 milionów dolarów, więc Beckham jest 305 milionów do przodu. I nawet gdyby za chwilę znudziło mu się budowanie Interu Miami, to na sprzedaży zarobiłby gigantyczne pieniądze - zauważa Adam Kotleszka.

Ale na razie o sprzedaży Interu Beckham nawet nie myśli. Chce budować silny klub, zarabiać wielkie pieniądze i podbić Major League Soccer. A, że na sporcie i biznesie zna się jak mało kto, drogę do kolejnego spektakularnego sukcesu ma szeroko otwartą.

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida

Aplikacja Football LIVEAplikacja Football LIVE Sport.pl