Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Michał Probierz znalazł sposób na wygrywanie w lidze. Ruszyli po mistrzostwo? [TAKTYCZNE PODSUMOWANIE WEEKENDU]

Mecz na szczycie ligi hiszpańskiej przyniósł emocjonujące i ciekawe taktycznie widowisko, a o zwycięstwie po raz kolejny decydował indywidualny geniusz Messiego. Nieco inną formę geniuszu prezentuje wracający do formy Thomas Mueller. O geniuszu w Ekstraklasie ciężko mówić, jednak sprawnie działająca maszynka Michała Probierza zbiera kolejne cenne punkty, a Cracovia znalazła swój styl wygrywania.

Mecz weekendu: Barcelona - Getafe 2:1

Choć Barcelona nadal dość często jest ratowana przez indywidualności, nie sposób nie zauważyć wyraźnej zmiany w grze Katalończyków pod wodzą Quique Setiena. Nowy trener sprawił, że zespół wrócił do korzeni, kładzie większy nacisk na utrzymywanie się przy piłce i stopniowe zdobywanie terenu podaniami. Pospieszne zagrywanie piłki do przodu ustąpiło miejsca rozluźnianiu szeregom rywala, aż do momentu, w którym pojawi się opcja na prostopadłe podanie.

Zobacz wideo

Barcelona stała się w tym meczu nieco ryzykancka, widząc dość karkołomne próby wyprowadzania piłki w starciu z Getafe można było sobie śmiało wyobrażać, jak za czasów Valverde w zbliżonych sytuacjach zagrywano by na uwolnienie. Trener przyjezdnych José Bordalas starał się te nowe szaty Barcelony wykorzystać, nakłaniając swoich podopiecznych do krycia konkretnych przeciwników, niemal indywidualnie, zmuszając do gry jeden na jednego i czyniąc podania jeszcze ryzykowniejszymi. Nieco czasu zajęło Katalończykom dostosowanie się do tych warunków, ale z biegiem czasu spora ruchliwość sprawiała, że tworzenie opcji podania przychodziło coraz sprawniej, w czym niemała też zasługa ter Stegena. Nadal jednak sforsowanie pracowitej defensywy gości nie obyło się bez błysku geniuszu Messiego.

Piłkarze Getafe indywidualnie pilnujący zawodników Barcelony. Ter Stegen ze swobodą wyprowadzenia piłkiPiłkarze Getafe indywidualnie pilnujący zawodników Barcelony. Ter Stegen ze swobodą wyprowadzenia piłki screen Eleven Sport

Zagranie weekendu: Podania Cracovii

Wszystko wskazuje na to, że po latach pracy w Ekstraklasie Michał Probierz stwierdził, że w obliczu coraz niższej piłkarskiej jakości zawodników i coraz częstszych rotacji kadrowych, futbolistów z najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej nie ma sensu uczyć gry w piłkę. Wygląda jednak na to, że znalazł patent na wygrywanie. Polega on na minimalizowaniu ryzyka, tkwiącego w cierpliwej grze, szarpaniu tempa, szukania szybkich zagrań, przy zachowaniu odpowiedniej liczebności defensywy. Potwierdził to mecz z Lechem. Cracovia podań utrzymujących zagrała w całym meczu 55, dwa i pół raza mniej niż poznaniacy. Przyjezdni mieli też wyraźnie wyższe posiadania piłki i więcej strzałów.

Sama jakość stworzonych szans przemawiała jednak na korzyść gospodarzy. Piłkarze Cracovii bardzo szybko byli w stanie odbudowywać ustawienie i szybko wyprowadzali piłkę po jej odzyskaniu, minimalizując szansę gości na udany kontr-pressing. W efekcie mimo bardziej zachowawczej gry, Cracovia odzyskała piłkę na połowie rywala tyle samo razy, ile udało się to Lechowi. Poznaniacy jednak do tego sposobu gry dopasowali się całkiem nieźle, starając się możliwie szybko wykorzystywać momenty po odzyskaniu piłki, kiedy to podopieczni Michała Probierza nie byli jeszcze odpowiednio ustawieni. Efektem był szybki mecz, w którym zaangażowanie dość udanie kompensowało braki w dokładności.

 Zawodnik weekendu: Thomas Mueller

Za czasów trenera Niko Kovacia wydawało się, że jest na wylocie z klubu. Odgrywał coraz mniejszą rolę i można było odnieść wrażenie, że uleciał jego dar znajdowania sobie miejsca na niekonwencjonalne zagrania. Wystarczyło jednak nieco zluzować pod niego dyscyplinę taktyczną, dać mu więcej swobody, by w efekcie znowu otrzymać starego, dobrego i zupełnie nieprzewidywalnego Muellera. W drugiej minucie meczu z Kolonią zanotował prostą, acz genialną asystę, 120 sekund później, już typowo Muellerową, lekkie trącenie piłki, wbrew własnemu środkowi ciężkości i kierunkowi biegu. Do tego pięć innych celnych podań kluczowych, zaś więcej zagrań atakujących od niego zaliczył tylko Thiago. W czasach, kiedy piłkarze są w stanie zareagować w odpowiedni sposób na wszystko, co da się przewidzieć, Mueller zapewnia ten element zupełnej nieprzewidywalności. W sposób bardzo daleki od wybitnych technicznie Messiego czy Ronaldo.

Thomas Mueller w swoim żywiole, wbiegający w wolną przestrzeń, którą chwilę wcześniej sam stworzył.Thomas Mueller w swoim żywiole, wbiegający w wolną przestrzeń, którą chwilę wcześniej sam stworzył. screen Eleven Sports