Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Dawid Janczyk na testach w nowym klubie. "Decydujące najbliższe dni"

Dawid Janczyk, były napastnik Legii Warszawa i CSKA Moskwa, może trafić do MKS-u Ciechanów - donosi portal ciechanowinaczej.pl.

- Dawid Janczyk w środę odbył pierwszy trening z ciechanowską drużyną. Decydujące dla jego ewentualnego angażu mają być najbliższe dni. Ostateczna decyzja może zapaść po zaplanowanym na najbliższą sobotę meczu kontrolnym z Nadnarwianką Pułtusk, w którym napastnik ma pojawić się na boisku. Przypomnijmy, że mecz odbędzie się o godz. 12:00 w Ciechanowie - czytamy na ciechanowinaczej.pl.

Ostatnim klubem Dawida Janczyka było niemieckie FC Blaubeuren. - Niestety, nie udało się. Koniec przygody Dawida z FC Blaubeuren. Dwa miesiące, kilka meczów w pierwszej i drugiej drużynie. Kontrakt został rozwiązany - poinformował we wrześniu Tomasz Porębski, piłkarz FC Blaubeuren.W grudniu miał rozpocząć grę w Flisaku Złotoria, jednak nie pojawił się na pierwszym treningu. Janczyk w kwietniu został wyrzucony z Odry Wodzisław Śląski z powodu choroby alkoholowej. O swoich problemach piłkarz opowiedział w książce "Moja spowiedź", która szerokim echem odbiła się w środowisku piłkarskim.

Dawid Janczyk: Widzę tego dobrego i złego Dawida

- Kilka razy stawałem przed lustrem. Gdy spojrzę sobie głęboko w oczy, to widzę tego dobrego i tego złego Dawida. Zadajesz sobie pytanie, czy chcesz iść dobrą czy złą ścieżką? Czuję się szczęśliwym człowiekiem, bo szczęście daje mi to, że mogę trenować i grać. Przede wszystkim szczęście daje mi rodzina - opowiadał piłkarz w poniższym materiale wideo:

Zobacz wideo

Niestety, kilka tygodni później Janczyk wrócił do nałogu i został wyrzucony z Odry. - Drużyna na każdym kroku bardzo mocno wspierała Dawida w wyjściu z nałogu. Gdy przestał pojawiać się na treningach i okazało się, że poszedł w alkohol, w szatni pojawiło się rozczarowanie, ogromy żal i współczucie – mówił Ryszard Wieczorek, trener Odry. I postawił sprawę jasno: - Mieliśmy z Dawidem umowę: jak wróci do nałogu, to w Odrze nie będzie dla niego miejsca. Wrócił, został wyrzucony z klubu, a w sieci pojawiło się zdjęcie, na którym był kompletnie pijany. - Jest mi wstyd, kiedy patrzę na to zdjęcie - przyznał w rozmowie z Piotrem Dobrowolskim, dziennikarzem "Super Expressu". I wyznał, że upił się z tęsknoty za dziećmi.