Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Fatalna statystyka Neymara. Największy przegrany. "Sr* na klub i kibiców"

Neymar kończący się rok zmarnował na problemy ze zdrowiem, prawem i niezrealizowany powrót do Barcelony. W tym czasie wypadł z grona najlepszych piłkarzy świata. Czy jeszcze do niego wróci?

Robert Lewandowski najlepszym strzelcem tego roku. Kapitan reprezentacji Polski strzelił w ostatnich dwunastu miesiącach aż 54 gole. Drugi był Leo Messi (50 bramek), a trzeci Kylian Mbappe (44 bramki). Daleko za nimi był Neymar. Brazylijczyk w 2019 roku strzelił tylko 15 goli. 14 miał w PSG: cztery w Ligue 1 wiosną, osiem w Ligue 1 jesienią, jedną w Pucharze Francji wiosną i jedną w Lidze Mistrzów jesienią. Do tego dołożył także trafienie we wrześniowym meczu towarzyskim reprezentacji Brazylii z Kolumbią.

Ciągłe problemy ze zdrowiem

Neymar tak słaby bilans bramkowy może tłumaczyć kłopotami zdrowotnymi. Na początku roku leczył uraz mięśni przywodzicieli. Gdy tylko go wyleczył, to jeszcze w styczniu nabawił się kontuzji stopy, z którą zmagał się do kwietnia. Z tego powodu nie zagrał w wiosennych meczach fazy pucharowej poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. W czerwcu tuż przed Copa America naderwał więzadło w stawie skokowym i wypadł na kolejne dwa miesiące. Do tego jesienią przez ponad miesiąc leczył uraz uda. 4 poważne kontuzje na dwanaście miesięcy to fatalna statystyka.

W Polsce brakuje mocnych klubów. Głównie przez renomę piłkarzy:

Zobacz wideo

Liczne kłopoty z prawem

Głowę Neymara zajmowały nie tylko problemy zdrowotne, ale także te z prawem. W ostatnich miesiącach był oskarżony o gwałt, oszustwa podatkowe i manipulacje finansowe przy transferze do Barcelony. Do tego został pozwany przez kibica za naruszenie nietykalności cielesnej po przegranym w maju finale Pucharu Francji. Z zarzutów o gwałt Brazylijczyk ostatecznie został oczyszczony, ale całe zamieszanie nie mogło wpłynąć pozytywnie na jego formę.

Nieudana saga transferowa

Wracający do zdrowia Neymar był również zajęty ewentualnym powrotem do Barcelony. Przez całe lato media spekulowały, że brazylijski napastnik odejdzie z PSG i wróci na Camp Nou. Ostatecznie został w stolicy Francji, ale swoimi wieloma wypowiedziami tylko podsycał te spekulacje. Saga transferowa nie ma końca, bo w ostatnich dniach "El Mundo Deportivo" informowało, że Blaugrana w przyszłym roku znów powalczy o Neymara. Pytanie co na to sam zainteresowany, który w połowie grudniu w rozmowie z "France Football” pytał: "Dlaczego miałbym odchodzić z PSG?".

Brazylijczyk został w Paryżu, a jesienią powoli zaczął wracać do formy. W dwunastu występach we wszystkich rozgrywkach tego sezonu zdobył dziewięć bramek. To nie przekonuje Emmanuela Petita. - Neymar gra tylko i wyłącznie pod siebie. Postawcie się w sytuacji zawodników PSG, od miesięcy muszą funkcjonować obok kogoś, kto zwyczajnie sr* na ten klub i swoich kibiców - twierdzi były mistrz świata z 1998 roku.

Poza wielkim futbolem

W ostatnich dwunastu miesiącach Neymar strzelał mało, a zajmował się głównie zdrowiem, problemami z prawem i transferem do Barcelony. Nic więc dziwnego, że w grudniu wypadł z plebiscytu Złotej Piłki. Nie było go nawet w najlepszej trzydziestce. To znamienne, bo gdy Brazylijczyk przechodził w 2017 roku z Katalonii do Paryża, tłumaczył, że musi odejść z Camp Nou, bo grając w jednej drużynie z Leo Messim nie ma szans w plebiscycie "France Football". Będąc zawodnikiem PSG miał sięgnąć po upragnioną Złotą Piłkę. Na teraz to marzenie jest bardziej odległe niż kiedykolwiek, a czas ucieka, bo w lutym Neymar skończy już 28 lat.

Otwarte pozostaje pytanie, czy reprezentantowi Brazylii zależy jeszcze na tym, by być najlepszym piłkarzem na świecie. Media co rusz informują o kolejnych imprezach z jego udziałem. Oskarżająca go o gwałt kobieta miała twierdzić, że jest uzależniony od narkotyków. Piłka przestała być w jego życiu na pierwszym miejscu, a na boisku przylgnęła do niego łatka symulanta. - Najpierw sam prowokuje rywali, a potem płacze, jak ktoś go kopnie - mówił Michel Der Zakarian, szkoleniowiec Montpellier. Po raz pierwszy w karierze Neymar stracił na swojej wartości w przeciągu roku. W styczniu wart był 162 mln funtów, a dziś już o 18 mln funtów mniej. Brazylijczyk jest największym przegranym tego roku w światowym futbolu. Wypadł z grona najlepszych piłkarzy świata, co jeszcze rok temu wydawało się nieprawdopodobne.