Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Mogłem być jak Lionel Messi i Cristiano Ronaldo, ale nie chciało mi się. Nie żałuję"

- Mogłem być na poziomie Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo, gdybym dał z siebie 100 procent. Ale nie chciało mi się - tak swoją karierę podsumował Wesley Sneijder, który w sierpniu tego roku zakończył karierę.

Wesley Sneijder jest najlepiej pamiętany z występów w Interze Mediolan, z którym w 2010 roku zdobył potrójną koronę (mistrzostwo i Puchar Włoch oraz Ligę Mistrzów). Przez wielu kibiców i dziennikarzy był uznawany za faworyta do zdobycia Złotej Piłki w tym roku (zwłaszcza że z reprezentacją Holandii został wicemistrzem świata), ale ostatecznie zajął dopiero 4. miejsce, ustępując barcelońskiemu trio - Lionelowi Messiemu, Andresowi Inieście oraz Xaviemu.

Holender (który wcześniej grał w Ajaksie i Realu Madryt) nigdy jednak nie powtórzył takiego sezonu. W 2013 roku przeszedł do Galatasaray, w którym spędził cztery lata, po czym zagrał kilka spotkań w Nicei, by w 2018 roku trafić do Al-Gharafy (Katar). W sierpniu tego roku zakończył karierę w wieku 35 lat.

Ile zarabia najlepszy zawodnik League of Legends?

Zobacz wideo

Sneijder: Mogłem być jak Messi i Ronaldo, ale mi się nie chciało

- Muszę szczerze przyznać, że mogłem być wymieniany jednym tchem z Lionelem Messim i Cristiano Ronaldo, gdybym tylko dał z siebie 100 procent. Wiem to. Ale nie chciało mi się tego robić i nie żałuję tego. To nie tak, że nie byłem w stanie, tylko nie chciałem tego robić - powiedział Sneijder w rozmowie z holenderskim Fox Sports.

- Moja kariera piłkarska podobała mi się, zarówno na boisku, jak i poza nim. W piłce klubowej wygrałem wszystkie możliwe trofea, więc nie żałuję niczego. Byłem piłkarzem zespołowym i chciałem odnosić sukcesy z drużyną. Ludzie wciąż pytają mnie, co myślę o tym, że mogłem wygrać Złotą Piłkę w 2010 roku. A ja wciąż odpowiadam, że wygranie Ligi Mistrzów było lepsze od indywidualnego wyróżnienia. Oczywiście, byłaby to wisienka na torcie, ale sam fakt, że ludzie mówią, że powinienem wygrać, jest satysfakcjonujący - dodał Holender.