Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Rusza proces byłych szefów Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Grozi im nawet 15 lat więzienia

W poniedziałek ma ruszyć proces byłego prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Kazimierza G. oraz dwóch wiceprezesów - Marka H. i Zenona K. Są oni oskarżenia o wyrządzenie szkody w majątku związku w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przywłaszczenie mienia oraz ukrywanie dokumentów.
Zobacz wideo

Oskarżeni zdaniem śledczych działali wspólnie, umyślnie niedopełniając swoich obowiązków i nadużywając uprawnień. Łącznie wyrządzili Podkarpackiemu Związkowi Piłki Nożnej szkodę na ponad 600 tys. złotych oraz narazili związek na bezpośrednią stratę kwoty nie mniejszej niż 500 tys. złotych.

W trakcie śledztwa ustalono, że ówczesny prezes, Kazimierz G. oraz obydwaj wiceprezesi, zawarli w tajemnicy przed zarządem nieważną umowę o pracę, w której zawarto rażąco nieadekwatne warunki w odniesieniu do rodzaju pracy i wysokości wynagrodzenia. Jak poinformowała prokuratura, wynagrodzenie sięgało 4800 złotych miesięcznie i zostało podwyższone do 7250 złotych.

- W umowie wprowadzono klauzulę, iż w razie jej wypowiedzenia przez Podkarpacki Związek Piłki Nożnej, bez względu na uzasadnienie, związek zobowiązany będzie do wypłaty całej należnej kwoty z tytułu podpisania umowy łącznie z zapisaną karą w kwocie 500 tys. złotych. Kontraktowi nadano klauzulę poufności w okresie jego obowiązywania, pod rygorem - w razie ujawnienia opinii publicznej – wypłaty kary finansowej również w wysokości 500 tys. złotych. Dotyczyło to również sytuacji wcześniejszego wypowiedzenia umowy, niezależnie od przyczyny - wyjaśnił rzecznik rzeszowskiej prokuratury okręgowej prok. Artur Grabowski. - W następstwie funkcjonowania nieważnego kontraktu Kazimierz G. otrzymał kwotę ponad 300 tys. złotych - dodał rzecznik.

Oskarżeni będą także odpowiadać za zawarcie drugiej umowy o pracę z dnia 18 czerwca 2009 roku, na mocy której Kazimierz G. zajmował także stanowisko dyrektora generalnego Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. Wszyscy trzej nie przyznali się do zarzucanych im czynów i odmówili składania wyjaśnień. Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.