Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Imponująca skuteczność Śląska Wrocław. Zawodnicy Manchesteru City mogą podpatrywać [TAKTYCZNE PODSUMOWANIE WEEKENDU]

Weekendowa kolejka Ekstraklasy przyniosła kolejne zwycięstwo imponujących skutecznością piłkarzy Śląska Wrocław. Jak wykorzystywać sytuacje mogliby podpatrzeć we Wrocławiu zawodnicy Manchesteru City, którzy na własne życzenie nie zdobyli kompletu punktów. O tych i o innych meczach w kolejnym 'Taktycznym Podsumowaniu Weekendu'.

Gole strzelać trudno, ale starać się trzeba (Śląsk - Cracovia 2:1)

W starciu we Wrocławiu oba zespoły zamiast skupiać się na wykorzystaniu klasycznych sposobów zdobywania bramek i zapobiegania ich traceniu, postawiły na próbowanie rzeczy wymagających wyższego kunsztu. Dwie z trzech bramek padły po strzałach z gatunku tych mniej oczywistych, a z tymi, po których gole zdawały się bardziej prawdopodobne, świetnie radzili sobie bramkarze. Śląskowi na zdrowie wychodzi przesunięcie do środka pola Picha, który ma znacznie więcej swobody niż grając bliżej skrzydła, dzięki czemu łatwiej mu nadawać akcjom odpowiednie tempo na połowie rywala. Jego ruch bez piłki wyciąga przy tym przeciwników z defensywy, tworząc miejsce dla partnerów. Wrocławianie pressowali mniej intensywnie, zostawiając krakowianom sporo miejsca na rozpoczęcie akcji, jednak na własnej połowie przytomnie i pracowicie przesuwali się za piłką, wypychając przeciwników do boku. Resztę pracy wykonał Putnocky.

Akcje Roberta PichaAkcje Roberta Picha Sport.pl

Raz a dobrze (Legia - Zagłębie 1:0)

Można próbować zrzucać winę na małą liczbę sytuacji Zagłębia na nieporadność przyjezdnych w wyprowadzaniu akcji (tylko dwa celne podania prostopadłe w meczu), jednak trzeba oddać Legii, że w defensywie grała bardzo stanowczo, wygrywając blisko 60 procent pojedynków na ziemi. Warszawianie całkiem sprawnie pressowali przeciwników, gdy ci znaleźli się na połowie rywali, odzyskując piłki nie tyle doskonałym ustawianiem zawodników względem siebie, co bardziej zdecydowaniem w działaniu. Problemem pozostaje jednak wyprowadzanie akcji. Legia jest uzależniona od indywidualności, które muszą tworzyć przewagę, żeby atak miał szansę powodzenia, ewentualnie od gry z kontry, przy założeniu, ze będzie się mogła na nią nastawić. Akcje były napędzane głównie skrzydłami, zawodnicy tam operujący zanotowali 9 udanych dryblingów. W środku Legia miała znacznie większe problemy i nie dziwiło, że piłka była bardzo szybko rozrzucana na boki. Z 13 ataków Legii zakończonych strzałami tylko jeden został przeprowadzony przez centrum pola gry.

Mapa podań LegiiMapa podań Legii Sport.pl

Dwa razy a dobrze (Manchester City - Tottenham 2:2)

Na tak grające City ciężko dobrać słuszną taktykę. Głęboka i szczelna defensywa na niewiele się zdaje, gdyż prędzej czy później musi się w niej znaleźć jakaś luka, którą podopieczni Guardioli wykorzystają. Przez zasieki Spurs przedarło się 13 celnych zagrań kluczowych, a 25 razy piłka znajdowała adresata w polu karnym. Tottenham był zamknięty w okolicy własnego pola karnego do tego stopnia, że uświadczenie Zinczenki na własnej połowie należało do rzadkości, a średnie pozycje stoperów City znajdowały się tuż za linią środkową boiska. Tottenham starał się łapać oddech utrzymując się dłużej przy piłce. Przy bardzo ostrym pressingu City ciężko było o rozprowadzenie akcji, zamiast kontr Spurs zaczęło myśleć o nietraceniu piłki, na czym ucierpiało wyprowadzanie szybkich. Pressing skutecznie wymuszał błędy w podaniach, a Totteham aż 30 razy stracił piłkę na własnej połowie. Goście punkty zawdzięczają doskonałej skuteczności przy wykańczaniu nielicznych sytuacji. Niespecjalnie się jednak zanosi, by kolejni rywale City znaleźli się pod bramką nawet i tyle razy co Tottenham. Gospodarze w tym meczu ani razu nie stracili piłki na własnej połowie.

Maszynka (Union Berlin - RB Lipsk 0:4)

Piłkarze z Lipska w trakcie tego meczu byli przy piłce niecałe dziewięć minut dłużej od rywali. Zdołali jednak wymienić 300 podań więcej. Wskazuje to na tempo, w jakim krążyła wśród przyjezdnych futbolówka. Goście nie przekonywali w starciach bezpośrednich, Union wygrał 55 procent z nich, jednak w obliczu szybkiego wychodzenia na pozycje i dokładnego rozprowadzania akcji (88 procent skuteczności podań) nie miało to aż takiego znaczenia. Nie były do tego konieczne błyskotliwe akcje indywidualne, zawodnicy z Lipska tylko 9 razy minęli rywali zwodami. Udawało im się tworzyć przewagę w strefie z piłką i szybkimi wymianami podań stopniowo przenosić się w pobliże bramki, gdzie przy wykończeniu niejednokrotnie dostępnych było kilka opcji. Union zupełnie nie potrafił na to odpowiedzieć, jednak na ich szczęście kolejni rywale raczej nie będą prezentować tak kosmicznego tempa gry.

Szybkie przejście RB Lipsk z obrony do ataku, czterech zawodników wbiega w pole karneSzybkie przejście RB Lipsk z obrony do ataku, czterech zawodników wbiega w pole karne Sport.pl

Football LIVEFootball LIVE Football LIVE

Pobierz aplikację Football LIVE na Androida