Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Bójki kibiców przed meczem? Ukraińska policja prosi mieszkańców o ostrożność i wzywa wsparcie z Kijowa

Do Lwowa ściągane są dodatkowe jednostki policji m.in. z Kijowa. Ukraina gra z Serbią w eliminacjach Euro 2020, ale władze obawiają się, że zanim zacznie się mecz, może dojść do krwawego spotkania kibiców. Serbscy kibice znani są bowiem z prorosyjskiej postawy.

„Oprócz 200 serbskich kibiców, którzy mają przyjechać na mecz Ukraina-Serbia, do Lwowa jadą też chuligani z Belgradu i chorwaccy ultrasi. Serbscy kibole znani są z radykalnego zachowania podczas meczów, dlatego Ukraińcom mają pomagać chuligani z Chorwacji” – podaje ukraińska „Sportikka”.

Zobacz wideo

Przed meczem może dojść do walk między kibicami

Na stronie Departamentu Służb Bezpieczeństwa Ukrainy pojawił się oficjalny komunikat: „Podczas meczów reprezentacji Ukrainy w piłce nożnej, które odbędą się w Lwowie 7 i 10 czerwca wzywamy obywateli do zachowania ostrożności, czujności i przestrzegania środków bezpieczeństwa. Lwów jest tolerancyjnym europejskim miastem i nie ma w nim miejsca na agresję i ksenofobię. Prosimy o powiadomienie funkcjonariuszy organów ścigania o podejrzanych obiektach pozostawionych bez nadzoru, o wykryciu broni, materiałów wybuchowych i informowanie o podejrzanych osobach, które mogą mieć intencje separatystyczne lub terrorystyczne” – czytamy.

„The Koz Telegram” przypomina, że obawy służb nie są bezpodstawne, bo Serbowie „słyną z prowokacyjnych działań i przyjaźni z Rosją”. Portal nadmienia, że niektórzy ze spodziewanych we Lwowie kibiców Serbii mieli uczestniczyć w wojnie w Donbasie po rosyjskiej stronie. Chociaż oficjalnie kibiców z Bałkanów ma pojawić się zaledwie dwustu, to „The Koz Telegram” nie ma wątpliwości, że będzie ich znacznie więcej. Również dlatego, że we Lwowie pojawią się nielubiący Serbów Chorwaci. Mają wesprzeć ukraińskich kibiców. Policja spodziewa się walk przede wszystkim w drodze na mecz lub pod stadionem kilka minut przed pierwszym gwizdkiem.

Serbowie wciąż pamiętają o „zaczepce” ze strony Ukraińców i Chorwatów, gdy przed ich meczem w eliminacjach do mistrzostw świata 2018, urządzili w Zagrzebiu marsz z prowokacyjnymi plakatami skierowanymi przede wszystkim w stronę Rosjan. Wyciągnięto też słowa Domagoja Vidy, który podczas mundialu po zwycięstwie nad „Sborną” wykrzyczał do kamery „chwała Ukrainie!”, a więc hasło wykorzystywane przez ruch społeczny sprzeciwiający się Wiktorowi Janukowyczowi. Zostało to przyjęte jako prowokowanie Rosjan.

Ukraina jest na pierwszym miejscu w grupie, choć mogła stracić punkty poza boiskiem

Emocji nie powinno zabraknąć na boisku. Ukraina zaczęła eliminacje od remisu na wyjeździe z Portugalią i skromnego zwycięstwa 2:1 nad Luksemburgiem, dzięki czemu są liderem grupy B. Rywale chcieli odebrać punkty piłkarzom Andrija Szewczenki po zakończeniu meczów, gdy dopatrzyli się nieścisłości w występie Juniora Moraesa, który urodził się w Sao Paulo, ale od kilku lat grał w ukraińskich klubach i wykorzystał stosowaną dość powszechnie możliwość wybronienia ukraińskiego paszportu, żeby obejść limit obcokrajowców, który narzuca tamtejsza liga. Moraes 15 marca otrzymał paszport, kilka dni później miał już powołanie do reprezentacji, a niecały tydzień później zaliczył debiut przeciwko Portugalii. Portal „Mais Futebol” jako pierwszy pisał o nieprawidłowościach przy przyznaniu Brazylijczykowi dokumentu, ponieważ zdaniem dziennikarzy nie spełniał wszystkich wymogów. Żeby wyrobić ukraiński paszport, trzeba przez minimum pięć lat mieszkać na jej terenie. I właśnie tych lat miało Moraesowi zabraknąć, bo w międzyczasie był wypożyczony do chińskiego klubu Tianjin Quanjian. Portugalska federacja zapowiedziała, że wystąpi do FIFA z pytaniem, czy piłkarz Szachtara mógł w tym meczu wystąpić, natomiast Luksemburczycy oficjalnie protestowali i domagali się przyznania walkowera.

Wyrok zapadł na początku maja i był korzystny dla Ukraińców. FIFA i UEFA uznały, że Moraes mógł zagrać w obu tych meczach, więc do spotkania z Serbią podchodzą z pozycji lidera.

Mecz zostanie rozegrany równolegle z Macedonia Północna – Polska. Początek o godz. 20.45.