Władze Milanu nie spełniły prośby Krzysztofa Piątka. Rzuciły mu wyzwanie

Krzysztof Piątek nie założy koszulki z numerem dziewięć w Milanie. Nie pozwoliły mu na to władze klubu, rzucając mu wyzwanie: na dziewiątkę trzeba zasłużyć.
Zobacz wideo

Krzysztof Piątek znany był we Włoszech jako "KP9". Przez jakiś czas będzie musiał jednak być znany jako "KP19". - Piątek chciał "dziewiątkę", ale na nią trzeba zasłużyć. To ważny numer - wytłumaczył na konferencji prasowej Leonardo, dyrektor sportowy Milanu. Ostatnio ten numer wiązał się wyłącznie z wielkimi rozczarowaniami, takimi jak Gonzalo Higuain, Andre Silva, Fernando Torres czy Luiz Adriano.

Piątek powalczy z Cutrone?

Według "La Gazzetty dello Sport" Milan jest po prostu przesądny. Chce uniknąć "klątwy Filippo Inzaghiego". - Milan kupił nową dziewiątkę, która technicznie nie jest dziewiątką ze względu na przesąd - napisała największa włoska gazeta sportowa.

Jej dziennikarze zauważają, że ośmiu następców Inzaghiego od 2012 roku łącznie strzeliło zaledwie 39 goli. Tę klątwę miał złamać Gonzalo Higuain, ale Argentyńczyk zdobył zaledwie osiem bramek - o jedną mniej niż Patrick Cutrone, który grał dużo rzadziej.

Teraz to Cutrone chciałby przejąć dziewiątkę. - To byłby zaszczyt - powiedział. Ale nie wiadomo, czy dostanie zgodę od władz Milanu. Niewykluczone, że Piątek i Cutrone stoczą walkę o wymarzoną koszulkę na boisku.

Za Polakiem przemawia kwota, którą wydał na niego Milan. Za Cutrone fakt, że jest wychowankiem Milanu i często jest porównywany do "Super Pippo". Piątek od dawna podziwia Inzaghiego. Tuż po transferze do Genoi powiedział: - Zawsze myślę o tym, jak akcja może się rozwinąć, gdzie powinienem się ustawić. We Włoszech był napastnik, który przyciągał piłkę: to Filippo Inzaghi. Chciałbym być jak on.

Więcej o: