Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Fundusz inwestycyjny z Kuwejtu zainteresowany przejęciem Wisły Kraków

Przedstawiciele Wisły Kraków negocjują z funduszem inwestycyjnym z Kuwejtu. Potencjalnego nabywcę klubu pod Wawel sprowadził Cezary Kucharski, biznesmen i były menedżer Roberta Lewandowskiego - informuje Eurosport.pl
Zobacz wideo

Wiadomo, że Kuwejtczycy są sponsorem jednej z drużyn w swoim kraju i teraz planują rozszerzyć swoją obecność w sporcie. Oprócz Wisły rozmawiają o przejęciu jednego z belgijskich klubów. Nazwa funduszu na razie pozostaje jednak nieznana. Dziennikarz tvn24.pl Szymon Jadczak podaje, że władze Wisły podpisały z arabskimi biznesmenami umowę o zachowaniu poufności. I że w najbliższym czasie mają przekazać w ich ręce dokumenty, na podstawie których arabscy inwestorzy będą mogli ocenić stan krakowskiego klubu.

Wiadomo też, że potencjalnego nabywcę Wisły pod Wawel sprowadził Cezary Kucharski. Otoczenie biznesmena i menedżera piłkarskiego wcześniej sprawdziło fundusz pod kątem wiarygodności. I dopiero po pozytywnej weryfikacji - około miesiąc temu - doprowadziła do kontaktu z władzami klubu.

Wisła Kraków spłaca piłkarzy

- Wygląda na to, że zmierzamy bezpiecznie do brzegu - słyszmy z otoczenia Polskiego Związku Piłki Nożnej, gdzie pytamy o to, czy i ewentualnie kiedy krakowski klub odzyska licencję na grę w ekstraklasie. - Najważniejsze to teraz spłacić zaległości wobec piłkarzy. Ale tak, słyszeliśmy o tym posiedzeniu, o tym, że ma odbyć się w piątek - potwierdzają osoby zaangażowane w ratowanie Wisły.

Cztery mln zł - to kwota, która w tej chwili wystarczy, by spłacić wszystkie zaległości wobec piłkarzy. Pieniądze klubowi pożyczają Jakub Błaszczykowski (od kilku dni trenuje z Wisłą), Jarosław Królewski (właściciel Synerise, firmy pracującej m.in. nad sztuczną inteligencją) i Tomasz Jażdżyński (właściciel agencji digitalowej Veneo, a także prezes zarządu Gremi Media SA, wydawcy m.in. dzienników "Rzeczpospolita" i "Parkiet"), którego nazwisko poznaliśmy najpóźniej, dopiero w poniedziałek wieczorem.

PZPN zawiesił licencję dla Wisły na początku stycznia. Powodem było zamieszanie ze zmianami właścicielskimi w piłkarskiej spółce, o których klub nie informował związku. Wisłę miały przejąć "fundusze inwestycyjne" Alelega i Noble Capital Partners, za którymi stali Vanna Ly i Mats Hartling. Według Towarzystwa Sportowego, które przekazało im udziały, nie spełnili jednak warunków umowy. W miniony piątek uchylono jeden z punktów, przez który zawieszono licencję. Równocześnie poinformowano, że... są inne powody - m.in. brak wiarygodnej prognozy finansowej - przez które ona nie może zostać przywrócona. Klub niemal od razu zobowiązał się, że złoży dodatkowe wyjaśnienia, a prezes Rafał Wisłocki - jeśli zajdzie taka potrzeba - ponownie stawi się przed Komisją Licencyjną.